Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mordasewicz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mordasewicz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2013

MORDASIEWICZ: OBCINANIE PALCÓW PRZEZ PRACODAWCĘ MOŻE BYĆ UZASADNIONE

Tak stwierdził Jeremi Mordasiewicz z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, komentując informację o sytuacji, do której doszło niedawno w rejonie Warszawy. Pod Otwockiem były szef wraz z jednym z podwładnych próbowali zabić ekspracownika, obcięli mu pięć palców i zranili tasakiem m.in. w kark. 

Jeremi Mordasiewicz jak zwykle ocenia
bardzo przenikliwie i trafnie
- Sytuacja ta może budzić uzasadnione wątpliwości, jednak pracodawca niekiedy ma prawo dokonać uszkodzenia ciała pracownika. Sytuacja taka zachodzi, gdy ten drugi złamie zawartą w umowie o pracę klauzulę konkurencji. Zakazuje ona podejmowania innego, konkurencyjnego do pierwotnego, zatrudnienia. W tym wypadku do takiej sytuacji doszło, bowiem pracownik bez pytania pracodawcy o pozwolenie zatrudnił się w innym przedsiębiorstwie. A ponieważ pójście do sądu szkodziłoby dobrze pojętemu interesowi pracodawcy, ponieważ nie miał on legalnie działającej firmy a wszystkich zatrudniał na czarno, stąd też miał prawo pozbawić niewiernego pracownika możliwości podjęcia konkurencyjnego zatrudnienia w każdy możliwy sposób. Zaś obcięcie palców jest może nieco drastycznym, ale bardzo skutecznym rozwiązaniem, które definitywnie uniemożliwia podjęcie pracy w sektorze budowlanym – dodaje Mordasiewicz.

środa, 16 stycznia 2013

PRZEGLĄD PRASY


Jedna z najpoczytniejszych gazet w Polsce opublikowała dziś tekst, który wstrząsnął krajową opinią publiczną, światem mediów i polityki. Czy ten skandal przeora naszą świadomość na skalę afery Rywina lub „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa, czy okaże się tylko kolejnym humbugiem? „Medialne Fakty” zapytały o zdanie czołówkę polskich komentatorów.


Przywódca KRL-D Kim Dzong Un zachował zimną krew
- Rzecz wstrząsająca, ale spodziewana. Nihil novi sub Poloniae sole (Nic nowego pod polskim słońcem - przyp. MF) - ocenił w rozmowie z korespondentem MF Jacek Żakowski z „Polityki”. Jego redakcyjna koleżanka, Janina Paradowska, nazwała sprawę „dętą i ewidentnie niesłusznie wymierzoną w premiera Tuska, który jest najlepszym premierem po 1795 roku”. Eryk Mistewicz, najwybitniejszy ekspert od marketingu, stwierdził, że afera ma przykryć tematy niewygodne dla całej klasy politycznej. Ostrych słów nie szczędził Tomasz Terlikowski z „Frondy”: - Wyraźnie widać, że homoseksualne, onanistyczne lobby aborcyjne, reprezentujące cywilizację śmierci i ateistyczną zgniliznę, chce zniszczyć polską rodzinę i cywilizację życia, reprezentowaną przez prawdziwych chrześcijan, którzy nie biorą hostii do ręki, tylko na język.