Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2013

MAMY NOWEGO BOGA

Mswati III jeszcze  w wersji świeckiej
Religijny przewrót na południu Afryki. Mswati III król Suazi, niewielkiego kraju w Afryce, ogłosił się bogiem i zażądał od całej ludności kraju, aby się do niego modliła. Według ogłoszonej niedawno oficjalnej wersji, został on poczęty przez boga-lwa Okocze, który odbył stosunek z jego matką, przybierając postać ojca obecnego władcy Suazi. Ponadto król twierdzi, iż posiada boskie pochodzenie także po matce, bowiem płynie w niej krew potomstwa Jezusa i Marii Magdaleny, zaś ona sama prze wiele lat poświęcała się strzeżeniu tajemnicy Św. Graala. 
Tym, co zainspirowało afrykańskiego króla do ogłoszenia się bogiem, było przeżycie w ciągu roku 8 zamachów na życie. Ponieważ wyszedł z nich bez najmniejszego nawet draśnięcia, doszedł do wniosku, że jest nieśmiertelny, w przeciwieństwie do swoich ośmiu braci. Tego ostatniego twierdzenia dowiódł empirycznie, oskarżając swoje rodzeństwo o chęć obalenia go, a następnie karmiąc nim pałacowe krokodyle.
Zażądał też przewodnictwa w OZN, stwierdzając, iż jako bóg stoi wyżej od wszystkich królów i prezydentów. Jednocześnie każdemu państwu, które nie uzna jego boskiego statusu, zagroził piorunami, permanentnym gradobiciem i sprowadzeniem masowego pomoru bydła. 
Jako pierwsza za boga uznała go Argentyna, jeden z największych producentów wołowiny na świecie. Inny czołowy wytwórca mięsa wołowego - USA - na razie tylko wyraziły ''zrozumienie dla przynależnych z racji urodzenia aspiracji'' króla. Boską pozycję władcy uznały Republika Południowej Afryki, Zimbabwe i Botswana, będące podstawowymi odbiorcami głównego produktu eksportowego Suazi - sfermentowanego moczu pewnego rodzaju bawołów, posiadającego pewne właściwości narkotyczne, powszechnie spożywanego na południu Afryki. Z kolei władze Arabii Saudyjskiej kategorycznie odmówiły uznania nowego boga, twierdząc, iż ciągłe gradobicie na tamtejszej pustyni jest dla nich jak najbardziej oczekiwanym zjawiskiem. 
Władca Suazi podjął też aktywne działania w polityce wewnętrznej. Rozpoczął w stolicy kraju budowę ogromnej bazyliki, poświęconej własnej osobie. Rozkazał też zmienić w miejsca swego kultu znaczną część tamtejszych kościołów. Natomiast policję polityczną przemianował na Świętą Inkwizycję, bowiem według nowego kodeksu karnego każde wystąpienie przeciwko władzy stanowi karane śmiercią bluźnierstwo. Zaś pierwsze ogłoszone przez nowego boga przykazanie nakazuje ofiarowanie mu wszystkich dziewic, które ukończyły 14 lat. Według prasy południowoafrykańskiej spowodowało to natychmiastowe znikniecie w całym Suazi zjawiska dziewictwa.

niedziela, 31 marca 2013

TO TALIBOWIE PORWALI WIOSNĘ

Tajemnica nieobecności wiosny wyjaśniona! Nie prawdą okazały się dotychczasowe spekulacje, obarczające winą za odwołanie wiosny premiera Tuska, Władymira Putina, świstaka Phila, żenujący występ naszej reprezentacji w meczu z Ukrainą czy posądzające Angelę Merkel o przekazanie wiosny w ramach pomocy dla Grecji czy Cypru. Okazuje się, że odpowiedzialność za nieobecność wiosny należy obarczyć talibów.
Według amerykańskiej administracji to właśnie talibowie porwali wiosnę. Amerykańska ambasada w Kabulu otrzymała e-mail z żądaniem okupu od jednego z talibskich przywódców, mułły Mohammada. Za uwolnienie wiosny domaga się on wycofania się oddziałów amerykańskich z Afganistanu, uwolnienia przetrzymywanych w obozach i więzieniach 428 jeńców oraz 4 tys. białych baranów. 
Wiosny poszukują też rosyjskie służby specjalne
Jak twierdzi amerykański sekretarz obrony Chuck Hagel, informacja ta nie jest wcale taka absurdalna, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. - Po talibach, którzy przecież dokonali zamachu 11 września i tak ukryli iracką broń masowego rażenia, że całe tłumu zachodnich ekspertów, mimo usilnych poszukiwań, nie są jej w stanie znaleźć od ponad 10 lat, można oczekiwać wszystkiego. Jednocześnie muszę stwierdzić stanowczo, że nie mamy zamiaru negocjować z terrorystami i ludność znacznej części północnej półkuli dla dobra wolności i demokracji będzie musiała jeszcze trochę poczekać na ocieplenie. Wiosnę odzyskamy w inny sposób. W tym tygodniu do Afganistanu zostanie przerzuconych kolejnych 10 tys. naszych żołnierzy. Również Polska obiecała wzmocnić kontynent wojskowy w tym kraju. Uruchomiliśmy też wszystkie dostępne środki wywiadowcze. Według naszych danych wiosna może być przetrzymywana w zachodnim Pakistanie, lub też krajach najwierniejszych sojuszników talibów: Iranie i Korei Północnej. Nasze satelity zwiadowcze notowały ostatnio zwłaszcza duży ruch na granicy afgańsko-koreańskiej, na trasach tradycyjnych przerzutów broni dla talibskich terrorystów. Niewykluczone więc, że, aby przywrócić obywatelom wolnego świata wiosnę, konieczne będzie zaangażowanie naszych sił w tych krajach - stwierdził Hagel. 
Talibskie pingwiny szykują się do samobójczego ataku
Jak donoszą amerykańskie media, badana jest również inna hipoteza, zgodnie z którą za porwanie wiosny odpowiedzialni są tzw. Biali Talibowie, zamieszkujący tereny Antarktydy. W przeszukiwaniu rejonu bieguna południowego zaangażowanych zostało ok. 8 tys. żołnierzy amerykańskich, brytyjskich, australijskich i nowozelandzkich. Według nieoficjalnych wieści w działaniach biorą udział również żołnierze polskiej elitarnej jednostki antyterrorystycznej GROM. Na razie nie osiągnięto większych sukcesów, poniesiono za to dotkliwe straty. W samobójczych atakach, najprawdopodobniej talibskich, pingwinów poważnie podziobanych zostało 6 amerykańskich żołnierzy. - Kiedy kopnąłem jajo, rzuciło się na mnie całe stado pingwinów. Wszystkie krzyczały ''Allah akbar", słyszałem to wyraźnie - powiedział na antenie CNN jeden z ciężko rannych żołnierzy, kapral Robert Rothko. Jednocześnie rząd USA zdecydowanie zaprzecza sugestiom organizacji ekologicznych, oskarżających go o prowadzoną z premedytacją masakrę pingwinów na obszarze Antarktydy Zachodniej. - Stanowczo zaprzeczamy, żeby pacyfikacje obszarów lęgowych, powiązanych z radykalnymi islamistami, pingwinów prowadzone były ze względu na znajdujące się pobliskim szelfie złoża ropy naftowej i gazu ziemnego - stwierdził dowódca amerykańskich sił na Antarktydzie, gen. Jack Pollock.

poniedziałek, 11 marca 2013

BĘDZIEMY MIELI NOWEGO PAPIEŻA POLAKA?

Znamy wreszcie powody abdykacji Benedykta XVI! Przyczyną rezygnacji z Tronu św. Piotra nie było tak naprawdę o słabe zdrowie papieża, ani jego podeszły wiek, a niemożność poradzenia sobie z silną opozycją wewnętrzną, która groziła nawet schizmą w Kościele. Benedykt XVI nie mógł sobie też poradzić z silnymi naciskami zewnętrznymi na Watykan.
Wiele wskazuje na to, że nowy papież jest Polakiem

Po prawie miesiącu utrzymywania tajemnicy ''Medialnym Faktom'' udało się wreszcie dotrzeć do szokującej prawdy! Bezpośrednią przyczyną abdykacji Benedykta XVI był bunt części kardynałów. 10 lutego zamknęli się oni w Kaplicy Sykstyńskiej, a nawet wybrali antypapieża! Zbuntowani hierarchowie domagali się: ponownego wprowadzenia obowiązkowych mszy po łacinie, przywrócenia inkwizycji, oddania przez Włochy terenu dawnego Państwa Kościelnego - z Rzymem, Ankoną i Bolonią - ponownie pod bezpośrednią świecką władzę papieża. Chcą też, by księża mogli być sądzeni tylko przez sądy duchowne. Zażądali ponadto ''zdławienia grzesznego raka ekumenizmu. Wiemy przecież, że kto nie został ochrzczony w wierze katolickiej i tak pójdzie do piekła''. Bezpośrednio z naszym krajem związany został pistulat przyznania ojcu Tadeuszowi Rydzykowi koncesji na wiercenia geotermalne na terenie całej Polski. Buntownicy poprosili o pomoc ''wszystkie chrześcijańskie państwa'', a tym, które będą wciąż uznawać ''rządy Antychrysta na Piotrowym Tronie", zagrozili ekskomuniką. 
Nowy ojciec święty przybrał imię Piusa XIII na cześć XIX-wiecznego papieża Piusa IX, który wsławił się m.in. stwierdzeniem "Przekleństwo niech spadnie na tych, którzy uważają, że papież może i powinien pogodzić się z postępem (...) i cywilizacją powszechną". - Naprawdę wiedział, co robi. Jako jeden z nielicznych nie ustąpił zabójczemu dla duszy grzechowi postępu ani na krok - miał powiedzieć tuż po wyborze antypapież. Nie wiemy jednak, kto nim jest. Ze względów bezpieczeństwa własnego i swojej rodziny nowy nominat na Stolicę Piotrową nie chciał ujawniać ani nazwiska, ani twarzy. Cały czas chodzi zamaskowany. Jednak pewne poszlaki wskazują, że może być Polakiem! 
 Buntownicy zostali na rozkaz Benedykta XVI odcięci od świata. Gwardii Szwajcarskiej wydano ostre halabardy i kazano otoczyć Kaplicę Sykstyńską. W stan gotowości postawiona została również włoska armia. Jej oddziały otoczyły kordonem granice Watykanu. Okręty i samoloty rozpoczęły patrolowanie granic, zaś siły szybkiego reagowania zostały przygotowane do przerzucenia w ciągu 5-6 godzin w każdy rejon italskiego buta. Głównym zadaniem oddziałów włoskich miało być niedopuszczenie ewentualnej odsieczy dla buntowników. - Nie oddamy ani pędzi naszego terytorium. Rzymska ziemia, w której wylano tyle krwi bojowników o zjednoczenie kraju, pozostanie na zawsze włoska - grzmiał na tajnym posiedzeniu rządu premier Włoch, Mario Monti. 
Podjęto też działania w celu zakończenia rozłamu w kolegium kardynalskim. Gwardia Szwajcarska otrzymała 4 puszki z gazem paraliżującym. Niepowodzeniem skończyła się próba zatrucia, powodującymi biegunkę, bakteriami pizz, które buntownicy zamówili na wynos w pizzeri Luigiego. Wraz z odcięciem kanalizacji miało to doprowadzić do opuszczenia przez rozłamowców okupowanego budynku. - Łazienki słabo tam działają, więc kardynałowie-rebelianci, nie mogąc w cywilizowany sposób załatwić potrzeby, musieliby wkrótce wyjść z powodu panującego wewnątrz smrodu - mówi jeden ze Szwajcarów. 
Takie działania wywołały jednak zdecydowany protest ze strony Stanów Zjednoczonych. - Nie możemy absolutnie pozwolić na jakiekolwiek użycie broni chemicznej czy biologicznej przeciw watykańskim powstańcom. Każda próba praktycznego zastosowania broni masowego rażenia spotka się z naszym zdecydowanym odzewem - stwierdził prezydent USA, Barack Obama. Do wybrzeży Włoch zbliżył się amerykański lotniskowiec USS "Einsenhower'', do natychmiastowego działania przygotowane zostały także samoloty bojowe USA, stacjonujące na terenie Niemiec. ''Medialne Fakty'' dotarły do jednego z pilotów, zaokrętowanych na lotniskowcu. - Jeszcze kilka dni wcześniej mieliśmy bombardować Syrię, a tu nagle dostaliśmy dokładne zdjęcia satelitarne Watykanu. 
Biały Dom zdecydowanie zaprzeczył, że jednym z powodów ewentualnej interwencji miała być chęć zdobycia dostępu do olbrzymich złóż złota, znajdujących się pod Watykanem. Według słów wybitnego geologa, prof. Leona Kamyka, tamtejsze pokłady szlachetnego kruszcu są ogromne, być może największe na świecie. - Złoto spływało do watykańskich podziemi nieprzerwanie przez ponad 1500 lat. Trudno oszacować ich wartość, ale prawdopodobnie złoża pod Bazyliką św. Piotra przewyższają te, znajdujące się w RPA, Chinach czy Peru. W dodatku jest to złoto czystsze, niż pozyskiwane z każdego innego miejsca na całym świecie, więc eksploatacja watykańskich pokładów niesie za sobą mniejsze koszty - twierdzi profesor Kamyk. Według "New York Timesa'' wydobyciem watykańskiego złota zainteresowany jest jeden z amerykańskich koncernów górniczych - Chodzi tylko o wolność, demokrację i niedopuszczenie do stosowania broni masowego rażenia - powiedział prezydent Obama. Aby zapobiec groźbie interwencji, Benedykt XVI zgodził się abdykować. Podobną obietnicę złożył również antypapież, pod warunkiem, że zachowa tytuł do końca lutego oraz będzie mógł wystartować w wyborach na Stolicę Piotrową. 
Jak z tego wynika, poprzednie doniesienia o przejściu papieża na anglikanizm (CZYTAJ TUTAJ), podobnie jak te o złym stanie zdrowia stanowiły tylko zasłonę dymną, mającą ukryć - jak się okazało bezskutecznie - dramatyczne wydarzenia w Watykanie przed mediami i opinią publiczną. Doniesienia te rzucają nowe światło na zatonięcie polskiego statku pielgrzymkowego ''Gość Niedzielny'' u wybrzeży Włoch. Według doniesień włoskich agencji informacyjnych miał on wieźć posiłki dla zbuntowanych kardynałów. Nie chciał zatrzymać się do kontroli, ani zawrócić, mimo kilkakrotnych wezwań jednego z patrolujących wybrzeże okrętów włoskich. Próba wkroczenia celników na pokład spotkała się z oporem załogi. Wywiązała się szamotanina, która przerodziła się w regularną bitwę. W wyniku powstałego zamieszania polski statek zatonął. Również strona włoska poniosła pewne straty. W czasie walki na dno poszła fregata ''Vittorio Veneto'', a druga została poważnie uszkodzona. Włosi stracili również dwa śmigłowce i samolot myśliwsko-bombowy Panavia Tornado. 
Niestety nie jest to faworyt polskich internautów - kardynał Kręcina
Według włoskiej prasy ''Gość Niedzielny'' to w rzeczywistości, zbudowany niedługo przed II wojna światową, niszczyciel ''Błyskawica'', który przez wiele lat pełnił rolę okrętu-muzeum. Jednak - jak mówią biorący udział w bitwie oficerowie włoskiej marynarki - musiał on zostać w całkowitej tajemnicy zmodernizowany i wyposażony w najnowsze rakiety przeciwokrętowe i przeciwlotnicze. Włosi twierdzą także, iż to polska jednostka jako pierwsza otworzyła ogień. 
Wciąż nie wiadomo, ilu Polaków zginęło wraz z ''Gościem Niedzielnym''. Jednym z uratowanych rozbitków jest były poseł Artur Zawisza. Jak powiedział rzymskiemu korespondentowi ''Medialnych Faktów'' - Włosi zaatakowali kompletnie bezbronny, pełen pielgrzymów statek bez ostrzeżenia. To zbrodnia według praw boskich i ludzkich. Gorzej - to ludobójstwo. Sprawcy tego czynu powinni jak najszybciej stanąć przed trybunałem w Hadze. W dodatku na dno poszedł dowód ofiarności milionów Polaków. Tak, tak to właśnie na budowę i wyposażenie tego statku zostały przekazane pieniądze zbierane przez Radio Maryja na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Wbrew słowom oszczerców nie przepadły one wcale w giełdowym krachu, ale posłużyły do reaktywacji polskiego przemysłu stoczniowego. - W jaki więc sposób zatonął włoski okręt, skoro polska jednostka była nieuzbrojona? - Po prostu byliśmy świadkami cudu. 
Wydarzenia te rzucają nowe światło na sprawę tajemniczej kradzieży ''Błyskawicy" z gdyńskiego portu, do której doszło dwa miesiące temu. Okręt ten przez ponad 35 lat pełnił rolę muzeum, stanowiąc jedną z głównych turystycznych atrakcji Trójmiasta. - Wszystko wskazuje na to, że jako ''Gość Niedzielny'' mogła występować ''Błyskawica'' - mówi anonimowy rzecznik prasowy polskiej Marynarki Wojennej. - W dodatku był to nasz jedyny okręt bojowy, zdolny do pełnomorskiej żeglugi. W przypadku nieprzyjacielskiego ataku polskie wybrzeże pozostanie niemal bezbronne. Do jego obrony w tym momencie mogą służyć tylko: dywizjon żywych torped i flotylla kajaków szturmowych. Nawet cała nasza piechota morska została zaangażowana w misję stabilizacyjną na Antarktydzie. 
Pius XIII natychmiast zareagował na wydarzenia, do których doszło na wodach w pobliżu Rzymu. Rzucił klątwę na włoski rząd, dowództwo armii i floty oraz wszystkich, którzy przyczynili się do zatopienia ''Gościa Niedzielnego''. 

wtorek, 12 lutego 2013

USA: ODKRYTO SENS ŻYCIA


Znamy już sens życia. Wszystko dzięki badaniom przeprowadzonym przez Amerykańskich naukowców. Zagadnienie, którego rozwiązania ludzkość szukała od zarania dziejów, nie kryje już przed nami żadnych tajemnic. Okazało się, że wszelkie przemyślenia antycznych filozofów oraz ich późniejszych kolegów po fachu można wyrzucić dziś na śmietnik historii.

Każdy powinien mieć w domu sejf z ukrytym sensem życia.
Z odpowiedzią na pytanie przyszły badania statystyczne. Przeprowadzono je wśród populacji Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Wyniki te są o tyle ważne, że wskazują spójny trend dla całego świata. Jak wiadomo, postępowa kultura USA jest bardzo chętnie akceptowana na całym globie. Ostatnio święci coraz większe triumfy m.in. na Bliskim Wschodzie, gdzie jest entuzjastycznie przyjmowana nawet przez społeczności arabskie.

Poniżej prezentujemy wyniki:

niedziela, 10 lutego 2013

KWAŚNIEWSKI WSPÓŁPRACOWAŁ Z CIA



To już pewne - polska lewica się nie zjednoczy. Medialna awantura Aleksandra Kwaśniewskiego z Leszkiem Millerem o odpowiedzialność za tortury CIA w Polsce przekreśliła ostatecznie szanse na pojednanie SLD, obozu byłego prezydenta i Ruchu Palikota.



Aleksander Kwaśniewski jako współpracownik CIA
Zarzewiem konfliktu była wypowiedź lidera Sojuszu podczas konferencji prasowej w Sejmie. Przyparty do muru przez korespondenta "Medialnych Faktów" Miller przyznał, że faktycznie na terytorium Polski istniały tajne więzienia CIA, w których torturowano afgańskich talibów i że osobiście akceptował ten stan rzeczy. W emocjonalnym wystąpieniu stwierdził jednak, że całą winę za to ponosi Aleksander Kwaśniewski. Według relacji szefa SLD, jesienią 2001 r. w Pałacu Prezydenckim, w czasie całonocnej, wyczerpującej burzy mózgów, ówczesny prezydent przyłożył mu do serca kordelas leśnika polskiego (rodzaj broni białej - przyp. MF), który otrzymał od Lasów Państwowych i grożąc śmiercią, kazał złożyć podpis pod dokumentem dającym wolną rękę amerykańskim agentom na terytorium Polski. Leszek Miller wyjawił również, że w nieoficjalnym spotkaniu uczestniczyli: Włodzimierz Cimoszewicz, który przytrzymywał Millera, kiedy prezydent bił go po twarzy i w brzuch oraz Marek Siwiec, który, będąc kompletnie pijany (Kwaśniewski brał wtedy leki), w ohydny sposób parodiował papieża i podtapiał ówczesnego premiera czystą wodą.

czwartek, 7 lutego 2013

POLSKA MANHATTANEM WSCHODU?


Pisania listów otwartych przez polskich intelektualistów ciąg dalszy. W odpowiedzi na apel 365 przedstawicieli środowisk naukowych i twórczych, warszawscy radni przemianowali wszystkie stołeczne ulice na nazwy dni miesięcy.


Czy tak wkrótce będą wyglądały wszystkie polskie miasta?
List otwarty do władz Warszawy, pod nagłówkiem "Warszawa - Manhattan Wschodu", podpisało 365 uczonych, ludzi kultury, noblistów, mężów stanu i duchownych. - W Nowym Jorku ulice są ponumerowane. 60 lat po wojnie Warszawę stać na to, aby jej siatka ulic była uporządkowana - rekomendowała rajcom uchwałę prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz. Przeprowadzono również kampanię społeczną wśród mieszkańców stolicy pod hasłem: „Na każdą ulicę znajdzie się rocznicę”, mającą przybliżyć obywatelom decyzję Rady Miasta.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

KIM DZONG UN I OBAMA ZMIERZĄ SIĘ NA WIZJI


Konflikt pomiędzy USA a Koreą Północną coraz bliższy rozwiązania. Rozstrzygnąć go ma pojedynek pomiędzy przywódcami obu państw - prezydentem USA, Barackiem Obamą i Najwyższym Przywódcą Partii, Armii i Narodu Korei Północnej, Kim Dzong Unem. 


Przywódcy US of A i KRL-D w ocieplonych wizerunkach
Jak dowiedziały się Medialne Fakty, propozycja taka padła podczas spotkania obu przywódców w czasie rozdania nagród "Time'a" na Człowieka Roku, który obaj wygrali (CZYTAJ TUTAJ). Wobec domniemanego posiadania przez oba kraje broni atomowej (CZYTAJ TUTAJ) i nieskuteczności sankcji ekonomicznych wobec władz Korei, które - jak się okazało - są gotowe walczyć z nimi do ostatniej kropli soków żołądkowych swoich obywateli - wydaje się to jedynym rozsądnym wyjściem, aby przełamać pat w stosunkach Waszyngton-Phenian.

Nieoficjalnie mówi się, że projekt pojedynku ma bezpośrednie źródło w działalności byłego prezydenta Ugandy Idiego Amina, zwanego "Pogromcą całego Imperium Brytyjskiego". Tytuł ten uzyskał, zwyciężając w walce na gołe pięści z królową Wielkiej Brytanii, Elżbietą II. Wygrał walkowerem, ponieważ monarchini nie stawiła się na ringu. W taki sposób wielokrotnie triumfował też nad prezydentem sąsiedniej Tanzanii. (Przegrał z nią jednak decydujące starcie - kiedy w 1979 r. do Ugandy wkroczyła armia tanzańska, Amin musiał na zawsze uciekać z kraju.)

czwartek, 20 grudnia 2012

OBAMA CZŁOWIEKIEM ROKU TIME'A

BREAKING NEWS
Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej został wybrany przez jury plebiscytu magazynu Time człowiekiem roku.

Tak cieszył się Barack Obama z wygranej w plebiscycie
Komentatorzy sugerują, że wygraną zawdzięcza paradoksalnie aferze z podejrzeniami o posiadanie przez USA broni masowego rażenia (CZYTAJ TUTAJ). Fakt, że istnieje cień możliwości, że USA dysponują taką bronią, a mimo to świat wciąż istnieje, z całą pewnością sprawia, że należą się Obamie wyrazy podziwu. Przypomnijmy, że USA mają także najpotężniejszą armię na świecie.
- Czasami gdy coś mnie zezłości, np. brzydki wpis lub komentarz na mój temat na Facebooku, trudne hasło w krzyżówce, albo gdy uderzę się w mały palec u stopy, mam chęć wcisnąć taki czerwony guziczek w moim gabinecie, ale jak dotąd nigdy tego nie zrobiłem - mówił w ekskluzywnym wywiadzie dla "Time'a" prezydent supermocarstwa.

piątek, 3 lutego 2012

W USA ODKRYTO BROŃ MASOWEGO RAŻENIA!

Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej podejrzewa, że USA posiadają

broń jądrową. Społeczność międzynarodowa jest zaszokowana a ONZ grozi sankcjami.

W swoim ostatnim raporcie Międzynarodowa Agencja Energi Atomowej (IAEA) kieruje zarzuty wobec rządu Stanów Zjednoczonych. Inspektorzy Agencji sugerują w nim, jakoby Amerykanie dysponowali instalacjami atomowymi o charakterze wojskowym. To już kolejny przypadek, gdy amerykańska administracja musi zmierzyć się z podejrzeniami o posiadanie broni masowego rażenia. Powracają one regularnie od czasu, gdy pojawiły się po raz pierwszy po tym, jak w 1945 w niewyjaśnionych okolicznościach eksplodowały dwa japońskie miasta – Hiroszima i Nagasaki. Szacuje się, że łącznie eksplozje spowodowały śmierć 150 tys. - 246 tys. osób. - Skażenie terenu materiałem radioaktywnym i liczne przypadki choroby popromiennej dały wielu paranoicznym umysłom podstawy do przypuszczeń, że Hiroszima i Nagasaki były miejscem użycia bomb jądrowych. Fakt, że USA akurat toczyły wojnę z Japonią, sprawił, że podejrzenia padły właśnie na nie. - mówi Daniel Pipes – amerykański historyk i uznany specjalista w dziedzinie teorii spiskowych.

wtorek, 31 stycznia 2012

TERRORYŚCI PODRZUCAJĄ CIAŁA

Już od dziewięciu lat Stany Zjednoczone rozwijają program promocji modelarstwa na granicy afgańsko-pakistańskiej. W ciągu ostatnich dziewięciu lat amerykańska inicjatywa w znaczący sposób przyczyniła się do zwiększenia stabilności i znaczącego ograniczenia działalności islamskich ekstremistów w obydwu krajach.

 


Jeden z modeli wykonany przez afgańską młodzież
Pomysł okazał się ogromnym sukcesem - Odkąd młodzi ludzie mogą zająć się czymś pożytecznym, jednocześnie rozwijając swoje zainteresowania, dużo rzadziej angażują się w przemyt broni i opium, który był wcześniej olbrzymią plagą. To niezwykle ważne, aby pokazywać im alternatywy wobec angażowania się w działalność terrorystów i organizacji przestępczych – mówił o programie prezydent Barack Obama.
Przeważający ciężar obowiązków związanych z tym nowatorskim przedsięwzięciem, wziął na swoje barki amerykański wywiad.