Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miller. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

TUSK: BĘDĄ SANKCJE PRZECIW ROSJI

Nie zjemy już ruskich pierogów, przynajmniej w sejmowej restauracji. Taką decyzję podjęła dziś na specjalnym posiedzeniu Rada Bezpieczeństwa Narodowego. - Dojdzie do tego w przypadku nasilenia się rosyjskiej agresji przeciw Ukrainie. Jeśli Rosjanie zajmą Charków albo Donieck, w żadnej związanej z władzami państwowymi placówce gastronomicznej nie będzie można już zamówić tego dania - stwierdził premier Donald Tusk. 

Jednocześnie wezwał do bojkotu ruskich wszystkie lokale i sklepy w całym kraju.

Apel ten uzyskał poparcie przywódców wszystkich polskich partii politycznych. Jak powiedział szef SLD Leszek Miller, pokazał on jednak w znacznej mierze bezradność dzisiejszego państwa polskiego. - Poprzez prywatyzację lokali gastronomicznych i handlu, jaka nastąpiła po 1989 r., straciliśmy wspaniały instrument nacisku na Rosję. Gdyby nie ona, premier mógłby jednym dekretem zakazać sprzedaży i serwowania ruskich pierogów w całym kraju. 
Pojawiają się również coraz częściej oddolne inicjatywy obywatelskie, mające uderzyć w rosyjskiego agresora. Kibice Widzewa zapowiedzieli już, że zmienią swoją tradycyjną przyśpiewkę: "Kto nie skacze, ten Żyd", na: "Kto nie skacze, ten rosyjski komandos". Związek Zawodowy Celników zapowiedział również wprowadzenie całkowitego zakazu przemytu rosyjskich papierosów. Jednocześnie w geście solidarności z Ukrainą ogłosił obniżenie o połowę, pobieranego przez poszczególnych celników, podatku od nielegalnego w wwozu do Polski wyprodukowanych nad Dnieprem papierosów. Wezwał też konsumentów do kupowania na bazarach tylko ukraińskich papierosów. 
Jednocześnie Władymir Putin ogłosił, że na na każdy bojkot odpowie kontrsankcjami. Grozi nie tylko zakręceniem kurka z gazem i nuklearnymi bombardowaniem strategicznym, ale także drastycznym podwyższeniem cen rosyjskiej amfetaminy na Zachodzie. Realizację tej ostatniej zapowiedzi ma zapewnić międzynarodowy świat przestępczy. Jeśli nie, prezydent Rosji zapowiedział radykalne uderzenie w interesy zorganizowanej przestępczości - delegalizację rosyjskiej mafii i lustrację majątkową wszystkich posłów do rosyjskiej Dumy.

środa, 25 września 2013

TO SZATANIŚCI UKRADLI SZTUCZNE FIOŁKI

To była ewidentna prowokacja, w której niewątpliwie maczali ręce szataniści - tak o tzw. "Aferze Sztucznych Fiołków" powiedział szef Specjalnej Komórki ds. Bezpośredniej Walki z Szatanem i jego Sługami częstochowskiej kurii, gromadzącej m.in. miejscowych egzorcystów, ks. Andrzej Pipa. 


Policja poszukuje człowieka, który ukradł "Sztuczne Fiołki"
(jego portret pamięciowy na zdjęciu).
Chodzi o zaginięcie z wystawy na festiwal sztuk wizualnych ART.eria czterech, krytykujących Kościół i religię, dzieł artysty, znanego pod pseudonimem "Sztuczne Fiołki", które po paru dniach zostały znaleziono w częstochowskiej kurii. - To celowe działanie na rzecz zdyskredytowanie Kościoła katolickiego, przeprowadzone przez wiadome siły, które po raz kolejny uderzyły w samo serce naszej narodowej wiary, tuż pod najświętszą Jasną Górą - czytamy w specjalnym oświadczeniu wydanym przez ks. Pipę. - To, że szataniści maczali w tym palce wskazuje wiele znaków na ziemi i na niebie. Np. w jednym z częstochowskich kin widziano jednego z największych polskich szatanistów, Adama Darskiego, znanego Nergalem, w dodatku w hitlerowskim mundurze! Takie połączenie mówi samo za siebie. Oprócz Darskiego, według naszej wiedzy operacyjnej, w sprawę podrzucenia obrazów mógł być zamieszany nawet arcyszatanista, niejaki Warg Wikernes, perkusista norweskiego blak metalowego zespołu Bużum. Znany on jest nie tylko z podpalenia kilku kościołów, ale także z zamordowania swego przyjaciela Anonymusa. Zdolny byłby on więc również do dokonania tak ohydnego czynu, jak kradzież dzieł sztuki. Tropy wiodą jednak dalej - do prawdziwych inspiratorów tej prowokacji, ludzi, dla których Darski i Wikernes wykonywali swą ubecką robotę, przywódców polskich szatanistów; Janusza Palikota, Leszka Millera i prezydenta Częstochowy, Krzysztofa Matyjaszczyka. Taka podła, antychrześcijańska prowokacja nie powinna zresztą dziwić, w kraju, gdzie dzieci i młodzież wychowuje się na diabelskich Hell Kitty i kucyku Pony, walkach kurate czy muzyce Betlesów i Slejera, a szatanistyczne hity lansowane są przez wszystkie media. O tym, że Szatan wciąż atakuje ukryty, niczym wilk w owczej skórze, świadczy choćby pozornie nieszkodliwy przebój "Ona tańczy dla mnie", którego słowa słuchane od tyłu i co drugą literę, w języku dolnojakuckim niosą wyraźny przekaz: "Szatanie tyś mym panem i bogiem i tobie zawsze cześć oddaję" - czytamy dalej w oświadczeniu. 
Słowa te tonuje rzecznik częstochowskiej kurii, ks. Albin Nieuważny. - Zostawmy na boku Jakutów, satanistów i - wzięte żywcem z dziwnych kazań ks. Natanka - "diabelskie kurate" i muzykę Beatlesów, których osobiście bardzo często słucham i jakoś nigdy przy ich muzyce nie chciałem czcić Szatana. Jednak nie ulega wątpliwości, że kradzież i podrzucenie obrazów stanowiły podłą prowokację, dokonaną przez ludzi niechętnych chrześcijaństwu. Żaden prawdziwy katolik, nawet słysząc, że jakieś dzieło sztuki obraża wartości chrześcijańskie nie zabrałby go cichcem, nie pytając się nikogo o zgodę, z wystawy, bo to zahacza niemal o pospolita kradzież. Co najwyżej zgłosilibyśmy to oficjalnie i legalnymi kanałami staralibyśmy się o zdjęcie takiego obrazu z ekspozycji. Polska nie jest przecież państwem wyznaniowym. A zresztą Kościół żadnej krytyki się nie boi i kompletnie nie obchodzi go, co tam wystawiają sobie jacyś tam artyści.

czwartek, 13 czerwca 2013

LEWICA BRONI JACKA KURSKIEGO

W związku z odebraniem przez Parlament Europejski immunitetu europosłowi Jackowi Kurskiemu (na zdj.) z nieoczekiwaną obroną jednego z czołowych działaczy Solidarnej Polski wystąpili politycy lewicy.
Przypomnijmy, Jacek Kurski na początku tego roku został zatrzymany przez elbląską policję za naruszenie zakazu skrętu w lewo. I właśnie kierunek, w którym podążał europoseł, wzbudził duże kontrowersje. Według redaktora naczelnego ''Krytyki Politycznej'', Sławomira Sierakowskiego świadczy to wyraźnej dyskryminacji lewicy. - Gdyby skręcał w prawo, z pewnością polskie władze nie wystąpiłyby o odebranie immunitetu. To kolejny przykład na to, jak lewica jest traktowana pod rządami prawicowej Platformy Obywatelskiej. 
Natomiast Janusz Palikot stwierdził, iż decyzja ta ma na celu tylko i wyłącznie zohydzenie politykom wykonywania skrętów w lewo. - Ja, kiedy skręciłem w lewo, zostałem szefem ugrupowania parlamentarnego. Platforma chce zapobiec kolejnej takiej sytuacji. 
Wyrazy współczucia Kurskiemu złożył również Leszek Miller, który po kontrowersyjnej decyzji Europarlamentu zaprosił go na Kongres Lewicy. - To dobrze, że poseł Kurski wreszcie podążą w dobrym kierunku. Pragniemy, żeby dołączył do takich działaczy lewicowych jak Lech Wałęsa czy Margaret Thatcher. 
Natomiast sam Jacek Kurski stwierdził: - Nigdy nie skręcałem w lewo, zwłaszcza w Elblągu. Gdybym wtedy skręcił w lewo, z pewnością dojechałbym już do SLD.

środa, 5 czerwca 2013

MILLER ZAPROSIŁ ZMARŁĄ THATCHER NA KONGRES LEWICY

Skandal dyplomatyczny wywołał szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Nieżyjąca już była premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher otrzymała zaproszenie na Kongres Lewicy od żyjącego jeszcze, byłego już polskiego premiera, Leszka Millera. 


Leszek Miller nigdy nie zmywa z twarzy animuszu
Partyjni koledzy bronią swojego przewodniczącego: - Jaki tam skandal dyplomatyczny. Przecież ona nie pełniła żadnej funkcji publicznej, bo nie żyła. Nawet jak żyła, to nie była już przecież premierem, więc nie rozumiem tej nagonki - tłumaczył rzecznik SLD Dariusz Joński, wybitnej klasy historyk specjalizujący się w powstaniu warszawskim. W obronie kolegi zasugerował także, że z listy wykreślono m.in. Augusto Pinocheta oraz Miltona Friedmana.

Czy tak miałby wyglądać udział
Żelaznej Damy w Kongresie Lewicy?
Zapytaliśmy przewodniczącego, czy zaprosił również Adolfa Hitlera. - Nie przypominam sobie. Wydaje mi się, że mogliśmy o nim zapomnieć - tłumaczył Miller. Z naszych informacji wynika, że oprócz Hitlera na kongresie zabraknie również Ryszarda Kalisza. Natomiast jako gwiazda wieczoru wystąpi laureat Pokojowej Nagrody Nobla, Lech Wałęsa. Nie udało nam się jednak do tej pory uzyskać informacji, czy na jego życzenie SLD-owscy homoseksualiści będą musieli stać za murami kongresowych zabudowań.

wtorek, 9 kwietnia 2013

NIESIOŁOWSKI ODZNACZONY ZA ZASŁUGI DLA KOMUNIZMU

Stefan Niesiołowski chciałby pewnie jak najszybciej zapomnieć o swoim nieszczęsnym stwierdzeniu o szczawiu i mirabelkach, jednak nie będzie mu to w najbliższym czasie dane. Tym razem przypomnienie przyszło z najmniej spodziewane strony, bo nie dość, że z zagrany, to jeszcze z samego serca azjatyckiej ''osi zła". Jak ogłosił wczoraj rzecznik rządu Korei Północnej Lim-Hu-Dżong, polski parlamentarzysta został odznaczony jednym z najwyższych odznaczeń koreańskich, Orderem Flagi Narodowej.
Laureat wysokiego północno-koreańskiego odznaczenia
Stefan Niesiołowski order ten, przyznawany za m.in. za wybitne zasługi dla komunizmu, otrzymał przede wszystkim za słowa o szczawiu. Według słów koreańskiego rzecznika, spośród ''wybitnych myślicieli burżuazyjnego Zachodu" to Niesiołowski miał najpełniej zrozumieć ''genialną myśl wielkiego przywódcy narodu, Kim Dzong Ila, w spawie upowszechnienia niezwykle zdrowych i pożywnych produktów zielonych, jak trawa czy szczaw właśnie, jako podstawy żywieniowej ludności i fundamentu szczęścia i zdrowia przyszłych pokoleń". 
Stąd też - zdaniem północnokoreańskich władz - Stefan Niesiołowski najbardziej nadaje się do rządzenia Polską. - Po rychłym już wyzwoleniu Południowej Korei i triumfie naszej robotniczo-chłopskiej armii nad całym światowym imperializmem, jesteśmy pewni, że Stefan Niesiołowski będzie odgrywał niezwykle ważną rolę w nowej Europejskiej Strefie Powszechnego Dobrobytu, która powstanie, kiedy niepowstrzymany pochód światowego komunizmu zniszczy serce europejskiej osi zła - Brukselę - oświadczył Lim-Hu-Dżong.
jednak jakoś przeżyje ostrą odmowę Stefana Niesiołowskiego
i to bez trwałego kalectwa
Stefan Niesiołowski bardzo zdecydowanie odmówił komentarza w tej sprawie. My natomiast ze swej strony chcemy poinformować, że kwestię odszkodowania za zniszczony sprzęt i podbite oko reportera "Medialnych Faktów", który próbował indagować PO w tej właśnie sprawie, rozstrzygnie sąd. Jednocześnie, jak się dowiedzieliśmy, Stefan Niesiołowski bardzo ostro odrzucił zaproszenie na Kongres Lewicy, jakie złożył mu Leszek Miller.

wtorek, 12 lutego 2013

PALIKOT ZARZUCA KATOLIKOM KANIBALIZM

Znany przeciwnik mowy nienawiści - lider Ruchu Palikota, Janusz, zarzucił kościołowi katolickiemu kanibalizm. Duchowni są zszokowani, zwłaszcza w świetle ostatniej afery z produkcją wędlin z ludzkiego mięsa (CZYTAJ TUTAJ).



Zbulwersowany Palikot groził doniesieniem do prokuratury.
Dziś rano w Sejmie zorganizował w tej sprawie konferencję prasową. - Przypadkowo oglądałem wczoraj fragment mszy. W pewnym momencie prowadzący zaprezentował okrągły przedmiot po czym stwierdził, iż jest on ciałem. Następnie wzniósł ku górze ogromny złoty kielich wypełniony, jak twierdził, krwią i przystąpił do konsumpcji! Żeby tego było mało, częstował nią także zebranych w kościele ludzi. Byłem zszokowany, że w XXI wieku zdarzają się jeszcze przypadku kanibalizmu. Do tego transmisja miała miejsce przed godziną 23.00, więc mogły to oglądać dzieci! - mówił Janusz.

Episkopat w lakonicznym oświadczeniu stwierdził: "Przewodniczący Ruchu Poparcia Samego Siebie najwyraźniej nie dostrzegł, że konsekracja ma wymiar symboliczny, którego głębokiej istoty prawdopodobnie nie zrozumie. Niemniej modlimy się z całego serca o to, aby kiedyś mógł dostąpić jeszcze tego daru."

niedziela, 10 lutego 2013

KWAŚNIEWSKI WSPÓŁPRACOWAŁ Z CIA



To już pewne - polska lewica się nie zjednoczy. Medialna awantura Aleksandra Kwaśniewskiego z Leszkiem Millerem o odpowiedzialność za tortury CIA w Polsce przekreśliła ostatecznie szanse na pojednanie SLD, obozu byłego prezydenta i Ruchu Palikota.



Aleksander Kwaśniewski jako współpracownik CIA
Zarzewiem konfliktu była wypowiedź lidera Sojuszu podczas konferencji prasowej w Sejmie. Przyparty do muru przez korespondenta "Medialnych Faktów" Miller przyznał, że faktycznie na terytorium Polski istniały tajne więzienia CIA, w których torturowano afgańskich talibów i że osobiście akceptował ten stan rzeczy. W emocjonalnym wystąpieniu stwierdził jednak, że całą winę za to ponosi Aleksander Kwaśniewski. Według relacji szefa SLD, jesienią 2001 r. w Pałacu Prezydenckim, w czasie całonocnej, wyczerpującej burzy mózgów, ówczesny prezydent przyłożył mu do serca kordelas leśnika polskiego (rodzaj broni białej - przyp. MF), który otrzymał od Lasów Państwowych i grożąc śmiercią, kazał złożyć podpis pod dokumentem dającym wolną rękę amerykańskim agentom na terytorium Polski. Leszek Miller wyjawił również, że w nieoficjalnym spotkaniu uczestniczyli: Włodzimierz Cimoszewicz, który przytrzymywał Millera, kiedy prezydent bił go po twarzy i w brzuch oraz Marek Siwiec, który, będąc kompletnie pijany (Kwaśniewski brał wtedy leki), w ohydny sposób parodiował papieża i podtapiał ówczesnego premiera czystą wodą.

wtorek, 29 stycznia 2013

ROSTOWSKI: OSTATECZNE ROZWIĄZANIE KWESTII BIEDY


- Albo my, albo oni. Obywateli jest i tak o kilkanaście milionów za dużo - mówił dziś o problemie biedy w Polsce minister finansów Jacek Vincent Rostowski, będący gościem porannych „Sygnałów dnia” na antenie radiowej Jedynki.


Zapytany, jakimi metodami, rząd chce się pozbyć biednych,
Jacek Rostowski nabrał w usta "Cisowianki"
Gość Programu I Polskiego Radia nawiązał tym samym do dochodzenia prowadzonego przez prokuraturę przeciwko biednym nękającym bogatym (CZYTAJ TUTAJ). - Podstawowa zasada zdrowej gospodarki jest niezmienna od lat: więcej bogatych to mniej biednych. I odwrotnie: więcej biednych - mniej bogatych. Oznacza to nie tylko, że duża liczba ludzi żyjących w ubóstwie jest groźna dla zamożnych, bo może wywołać jakąś nieodpowiedzialną rewolucję i zabić bogatych. To działa też w drugą stronę. Bogaci, bogacąc się, ubogacają biednych, dzięki czemu jest ich mniej, a ogółowi społeczeństwa statystycznie żyje się lepiej. Polski wolny rynek jest jednak równie młody, jak polska demokracja, dlatego to przełożenie nie działa automatycznie. To rodzi dylematy. Albo my, albo oni. Obywateli jest i tak o kilkanaście milionów za dużo. Kto, na ten przykład, będzie utrzymywał biednych emerytów? Normalni ludzie powinni pracować co najmniej do 89. roku życia, żeby system się nie załamał, ale wiemy, że w najbliższym czasie niemożliwe jest kolejne podniesienie progów emerytalnych. Toteż rządzący powinni rozważyć inne metody wyrównania dysproporcji ilościowej między ubogimi i bogatymi, która szkodzi gospodarce oraz prowadzi do bijącego w spokój ducha zamożnych rozwarstwienia społecznego. Dla każdego normalnego ekonomisty i polityka wybór powinien być prosty i ostateczny - wyjaśniał słuchaczom Jedynki Rostowski.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

PALIKOT BĘDZIE SIĘ PUBLICZNIE MASTURBOWAŁ


Przewodniczący Ruchu Poparcia Palikota - Janusz znany już z publicznego picia wódki, palenia marihuany i publicznej apostazji, tym razem zamierza na oczach ludzi masturbować się. 



Czy happening zakończy się wystrzałowym
finałem?
Akcja pod nazwą "Trzepnij kapucyna na złość klerowi" ma walczyć z narzucaniem przez Kościół konserwatywnych standardów zachowań społecznych. Lider ruchu poparcia samego siebie planuje dokonać politycznej manifestacji w trakcie jutrzejszej konferencji prasowej przed budynkiem Sejmu. Gorącym zwolennikiem akcji jest jego partyjny kolega, Robert Biedroń: - Cenię sobie odwagę Janusza. Ja niestety jutro będę jedynie w roli widza - utyskiwał Biedroń.

Jarosław Kaczyński już zapowiedział, że jeżeli Palikot faktycznie odpuści się takiego obscenicznego czynu, to on mu już ręki nigdy nie poda. Leszek Miller pytany, czy prawdą jest, jakoby do happeningu miał przyłączyć się jego partyjny kolega Ryszard Kalisz, stwierdził: - To jakiś niesmaczny żart. Lewica powinna powalczyć o uelastycznienie kodeksu pracy, żeby pracownicy mogli łatwiej znaleźć pracę w Polsce.

środa, 16 stycznia 2013

PRZEGLĄD PRASY


Jedna z najpoczytniejszych gazet w Polsce opublikowała dziś tekst, który wstrząsnął krajową opinią publiczną, światem mediów i polityki. Czy ten skandal przeora naszą świadomość na skalę afery Rywina lub „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa, czy okaże się tylko kolejnym humbugiem? „Medialne Fakty” zapytały o zdanie czołówkę polskich komentatorów.


Przywódca KRL-D Kim Dzong Un zachował zimną krew
- Rzecz wstrząsająca, ale spodziewana. Nihil novi sub Poloniae sole (Nic nowego pod polskim słońcem - przyp. MF) - ocenił w rozmowie z korespondentem MF Jacek Żakowski z „Polityki”. Jego redakcyjna koleżanka, Janina Paradowska, nazwała sprawę „dętą i ewidentnie niesłusznie wymierzoną w premiera Tuska, który jest najlepszym premierem po 1795 roku”. Eryk Mistewicz, najwybitniejszy ekspert od marketingu, stwierdził, że afera ma przykryć tematy niewygodne dla całej klasy politycznej. Ostrych słów nie szczędził Tomasz Terlikowski z „Frondy”: - Wyraźnie widać, że homoseksualne, onanistyczne lobby aborcyjne, reprezentujące cywilizację śmierci i ateistyczną zgniliznę, chce zniszczyć polską rodzinę i cywilizację życia, reprezentowaną przez prawdziwych chrześcijan, którzy nie biorą hostii do ręki, tylko na język.