"Nie przenoście nam stolicy do Mogadiszu" taki tytuł nosi najnowsza piosenka Grupy pod Budą. Stanowi ona odpowiedź na wygłoszoną w Krakowie deklarację Janusza Korwina-Mikkego, iż chce on, aby Polska zawarła unię z Somalią, jako jedynym krajem "niezwykłej wolności gospodarczej i bez pasożytniczej biurokracji".
![]() |
| Przeciwniczka przeniesienia stolicy stara się odebrać mikrofon. (Zdjęcie nadesłane przez czytelnika) |
Piosenka ta stanowi wyraźne nawiązanie do dawnego utworu krakowskiej grupy "Nie przenoście nam stolicy do Krakowa". Lider zespołu, Andrzej Sikorowski, stwierdził, iż woli już, żeby stolica Polski znalazła się w jego rodzinnym mieście, czy nawet Wąchocku, niż "musiałby z każdą pierdołą lecieć na pustynię, koło dzikich tłumów gości z kałachami". Ponadto wolałby, aby Polska weszła w bliższe związki z jakimś krajem o wysokich podatkach i rozrośniętym pasożytniczo sektorze państwowym np. Szwecją, Finlandią czy Norwegią.
