Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bóg. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 kwietnia 2013

MAMY NOWEGO BOGA

Mswati III jeszcze  w wersji świeckiej
Religijny przewrót na południu Afryki. Mswati III król Suazi, niewielkiego kraju w Afryce, ogłosił się bogiem i zażądał od całej ludności kraju, aby się do niego modliła. Według ogłoszonej niedawno oficjalnej wersji, został on poczęty przez boga-lwa Okocze, który odbył stosunek z jego matką, przybierając postać ojca obecnego władcy Suazi. Ponadto król twierdzi, iż posiada boskie pochodzenie także po matce, bowiem płynie w niej krew potomstwa Jezusa i Marii Magdaleny, zaś ona sama prze wiele lat poświęcała się strzeżeniu tajemnicy Św. Graala. 
Tym, co zainspirowało afrykańskiego króla do ogłoszenia się bogiem, było przeżycie w ciągu roku 8 zamachów na życie. Ponieważ wyszedł z nich bez najmniejszego nawet draśnięcia, doszedł do wniosku, że jest nieśmiertelny, w przeciwieństwie do swoich ośmiu braci. Tego ostatniego twierdzenia dowiódł empirycznie, oskarżając swoje rodzeństwo o chęć obalenia go, a następnie karmiąc nim pałacowe krokodyle.
Zażądał też przewodnictwa w OZN, stwierdzając, iż jako bóg stoi wyżej od wszystkich królów i prezydentów. Jednocześnie każdemu państwu, które nie uzna jego boskiego statusu, zagroził piorunami, permanentnym gradobiciem i sprowadzeniem masowego pomoru bydła. 
Jako pierwsza za boga uznała go Argentyna, jeden z największych producentów wołowiny na świecie. Inny czołowy wytwórca mięsa wołowego - USA - na razie tylko wyraziły ''zrozumienie dla przynależnych z racji urodzenia aspiracji'' króla. Boską pozycję władcy uznały Republika Południowej Afryki, Zimbabwe i Botswana, będące podstawowymi odbiorcami głównego produktu eksportowego Suazi - sfermentowanego moczu pewnego rodzaju bawołów, posiadającego pewne właściwości narkotyczne, powszechnie spożywanego na południu Afryki. Z kolei władze Arabii Saudyjskiej kategorycznie odmówiły uznania nowego boga, twierdząc, iż ciągłe gradobicie na tamtejszej pustyni jest dla nich jak najbardziej oczekiwanym zjawiskiem. 
Władca Suazi podjął też aktywne działania w polityce wewnętrznej. Rozpoczął w stolicy kraju budowę ogromnej bazyliki, poświęconej własnej osobie. Rozkazał też zmienić w miejsca swego kultu znaczną część tamtejszych kościołów. Natomiast policję polityczną przemianował na Świętą Inkwizycję, bowiem według nowego kodeksu karnego każde wystąpienie przeciwko władzy stanowi karane śmiercią bluźnierstwo. Zaś pierwsze ogłoszone przez nowego boga przykazanie nakazuje ofiarowanie mu wszystkich dziewic, które ukończyły 14 lat. Według prasy południowoafrykańskiej spowodowało to natychmiastowe znikniecie w całym Suazi zjawiska dziewictwa.

środa, 6 lutego 2013

PAWŁOWICZ: PRZEZ HOMOSEKSUALISTÓW ADAMA I EWĘ WYGNANO Z RAJU

To właśnie homoseksualizm sprawił, że Bóg wygnał człowieka z raju - oświadczyła podczas sobotniego spotkania w Siedlcach, poseł Krystyna Pawłowicz. - Bo na początku nie było podziału na płci i Ewa tak naprawdę była Ewonem.


.

Kompletnie fałszywa wizja artysty przedstawiająca Adama i Ewę
Ten pan po prawej nie powinien mieć takich piersi
- Bóg chciał, żeby ludzie żyli wiecznie bezgrzeszni na podobieństwo aniołów i dlatego stworzył ich jednej płci. Zaś Szatan skusił pierwszych ludzi i sprawił, że zgrzeszyli ze sobą. Za to Bóg na wieki wywalił ich na pysk z Edenu i zmienił Ewona w Ewę, tak, aby ludzie żyli ze sobą po bożemu i mnożyli się na całej Ziemi, ale tylko i wyłącznie związani węzłem małżeństwa. Homoseksualizm jest więc najcięższym możliwym grzechem, większym niż morderstwo, co pokazał Bóg dobitnie, niszcząc Sodomę. Homoseksualizm jest nieproduktywny nie tylko, jeśli chodzi o produkcję dzieci, ale także w innych dziedzinach życia. Człowiek heteroseksualny stara się zbudować coś trwałego z myślą o swoich dzieciach, a kiedy jest baba z babą, albo chłop z chłopem to myślą tylko o swoich przyjemnościach. Są o wiele bardziej leniwi, gorzej i mniej chętnie wykonują pracę, no może poza dekorowaniem wnętrz i fryzjerstwem, bo nie zależy im na dzieciach czy wnukach i gromadzeniu dla nich spuścizny. Stanowią więc po prostu obciążenie dla społeczeństwa, które nie ma z nich żadnego pożytku. Homoseksualizm nie jest od niedawna w świetle prawa karany (CZYTAJ TUTAJ), ale nie znaczy to, że powinien być prawnie dopuszczalny - stwierdziła Pawłowicz.

piątek, 18 stycznia 2013

BÓG NIE KOCHA NIEWIERNYCH – NIEWIERNI SĄ OBURZENI


Niezależny, nie finansowany przez Mossad i nie związany w żaden sposób z władzami państwa Izrael Instytut Badań nad Bliskowschodnimi Mediami (MEMRI), który zajmuje się monitorowaniem przekazu medialnego we wszystkich krajach tego zapalnego regionu świata poza jednym, ujawnił wczoraj szokujący materiał. Wielki mufti Jerozolimy Muhammad Ahmad Hussein w rozmowie z dziennikarzem emitowanej przez Hamas telewizji Al-Aqsa powiedział: „Bóg nie kocha niewiernych!”

Akihito - potomek bogini Amaterasu -  potwierdza,
że nie znosi, gdy wątpi się w jego istnienie
Wypowiedź duchownego wywołała gwałtowną reakcję niewiernych. W wielu bardziej zsekularyzowanych krajach doszło na tym tle do protestów, które wielokrotnie przeradzały się w zamieszki i starcia z policją. Grupa rozsierdzonych ateistów dokonała próby podpalenia katedry świętych Wita, Wacława i Wojciecha w Pradze – gdyby nie sprawna interwencja straży pożarnej, gotycka świątynia zostałaby nieodwracalnie zniszczona. Poza tym dochodziło do pomniejszych incydentów w całym świeckim świecie. Łączyło je jedno hasło: Muhammad Ahmad Hussein a zwłaszcza Bóg, powinni przeprosić niewiernych.

Głos zabrali w tej sprawie przedstawiciele pozostałych wielkich religii. Opinię opiekującego się jerozolimską Kopułą na Skale imama potwierdzili liczni uczeni teologowie islamu. Jak można było podejrzewać, nie przyczyniło się to szczególnie do uspokojenia nastrojów. W bardziej wyważonym tonie odniósł się do sprawy Papież Benedykt XVI – Niewierni co prawda z pewnością zostaną potępieni i będą cierpieć wieczne katusze, jednak nie oznacza to wcale, że Bóg kocha ich mniej niż wiernych. Jest mu bardzo głupio z tego powodu i życzyłby sobie z całego serca, aby jednak się nawrócili – mówił podczas kazania przy okazji poniedziałkowej modlitwy Anioł Pański. Sytuację próbował załagodzić także naczelny rabin polski Michael Schudrich – Jest nieprawdą, że Bóg robi jakieś szczególne rozróżnienie na wiernych i niewiernych, właściwie, to po prostu nie kocha gojów – mówił reporterowi Medialnych Faktów.

Kontrowersyjna wypowiedź imama wywołała też ważne reperkusje polityczne. Premier Izraela Benjamin Netanjahu ogłosił ultimatum do przyszłej niedzieli i oświadczył, że jeśli tamten jej nie odwoła, Izraelskie Siły Obrony przystąpią do bombardowana Strefy Gazy oraz Zachodniego Brzegu Jordanu i nie zaprzestaną dopóki tak się nie stanie. - Słowa imama dotknęły nas szczególnie - mówił Netanjahu na konferencji prasowej - wszyscy wiemy przecież doskonale, że pomimo, iż większość z nas w niego wcale nie wierzy, to jednak Bóg postanowił nam Żydom podarować świętą ziemię Palestyny!