Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaczyński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kaczyński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 września 2013

KACZYŃSKI: MEKSYKAŃSKICH MARYNARZY POBIŁA NIEMIECKA ANTIFA

Powołana przez Jarosław Kaczyńskiego specjalna komisja śledcza opublikowała raport z którego wynika, że za pobicie meksykańskich marynarzy odpowiedzialna jest niemiecka Antifa w przebraniach polskich patriotów. Akcję nazwano Prowokacją Gdyńską.


Niemieccy faszyści z Antify w przebraniach polskich patriotów
prowokują międzynarodowy incydent
Członkiem komisji był znany polski poszukiwacz ukrytej prawdy Antoni Macierewicz. – Za pobicie opowiada niemiecka Antifa. Użyła ona przebrań polskich patriotów, aby wywołać międzynarodowy incydent – mówił na konferencji prasowej przewodniczący Kaczyński. W raporcie czytamy, że to nie pierwszy przypadek w historii, kiedy Niemcy stosują podobną metodę. Przywołano tu przykład ataku na radiostację 31 sierpnia 1945 roku tzw. Prowokacji Gliwickiej. Była ona pretekstem do dokonania ataku Rzeszy na Polskę. – Jedną z głównych poszlak w sprawie było nader częste używania przez atakujących słowa „Kurve”, co po niemiecku oznacza zakręt – tłumaczył Macierewicz. Zebrani na konferencji dziennikarze z mediów polskojęzycznych pytali komisję, jak to możliwe, żeby antyfaszyści bili osoby o odmiennym kolorze skóry. – Każdy wie, że antyfaszyści to prawdziwi faszyści, a każdy Niemiec to nazista – tłumaczył Kaczyński. Komisja apelowała o natychmiastowe zerwanie stosunków dyplomatycznych z Republiką Federalną Niemiec. Polski MSZ nie ustosunkował się jeszcze do apelu.  

poniedziałek, 27 maja 2013

MARSZ KRYSTYN PAWŁOWICZ PRZESZEDŁ PRZEZ WARSZAWĘ

Ulicami Warszawy przeszedł marsz Krystyn Pawłowicz. Około 1000 kobiet poprzebieranych za kontrowersyjną posłankę, przemaszerowało centralnymi ulicami stolicy Polski. Według organizatorów miał być to protest przeciwko werbalnej przemocy w mediach i słownemu gwałtowi wykonywanemu przez dziennikarzy na postaciach z życia publicznego.


Obok marszu Krystyn Pawłowicz
odbył się też marsz Jarosławów Kaczyńskich
 (na zdj. uczestnicy obu pochodów)
Demonstrantki szły pod transparentami z takimi hasłami jak "Wszyscy homoseksualiści są jałowi", "Szmaty, won" i "Precz z nieprokreacyjnym seksem". Obrzucały przy tym siebie nawzajem i przechodniów wyzwiskami. Widzowie mogli więc o sobie usłyszeć, że są "pedałami", "zboczeńcami", "dziwkami" czy "szmatami". Na zakończenie demonstracji doszło do ogólnej szarpaniny, która przerodziła się w bijatykę, kiedy wszystkie uczestniczki pochodu starały się równocześnie wejść na trybunę, jednocześnie przemawiając, przerywając sobie i przekrzykując się wzajemnie. 
Jak stwierdziła jedna z uczestniczek pochodu - Nawet jeśli wyglądamy i postępujemy jak Krystyna Pawłowicz, nie znaczy, że można nas traktować jak skończone chamki, robić na nas nagonkę w mediach i Internecie czy straszyć nami małe dzieci. Dzisiaj pokazałyśmy to dobitnie. A więc "Gazety Wyborcze", TVN-y i "Hipsterskie maoizmy" ręce precz od Pani Profesor Krystyny Pawłowicz. 
Jednak nie wszyscy odebrali wydarzeniew w sposób pozytywny. Ministra sportu Joanna Mucha stwierdziła na antenie TVP Info: Krystyny Pawłowicz zachowały się jak Krystyna Pawłowicz. Wywołało to oburzenie wśród znacznej części posłów Prawa i Sprawiedliwości. - Jak stwierdził w Radiu Zet Mariusz Błaszczak: - Takie słowa w ustach pani poseł, urzędnika publicznego i bądź co bądź naukowca z tytułem doktora są skandaliczne i oburzające. Jeszcze rozumiem, że mógł to powiedzieć menel spod budki z piwem, bo tam takie chamskie wyzwiska jak "Krystyna Pawłowicz" są na porządku dziennym, ale minister.... Publiczne obrzucanie tego kalibru obelgami - w dodatku osób, które wyszły na ulice w szlachetnej sprawie - wprost nie mieści się w głowie. Po prostu Mucha pokazała absolutny szczyt chamstwa i wulgarności. A profesor Pawłowicz nazwała kobiety paradujące z gołymi biustami środkiem miasta tylko szmatami i jakie było zamieszanie. Ale i tak media będą mówiły tylko o dosadnej wypowiedzi naszej poseł, pomijając skandaliczne zachowanie ministry Muchy. 
Podczas marszu zbierano również podpisy pod ustawą zezwalającą na zabortowanie Donalda Tuska oraz zapładnianie in vitro społeczeństwa myślą Jarosława Kaczyńskiego.

niedziela, 26 maja 2013

GRAŚ: ANTYRZĄDOWA PROWOKACJA DZIEŁEM KOREI PŁN. I PIS-U

Rzecznik rządu Paweł Graś stanowczo zaprzeczył, jakoby krążący po Internecie od kilku dni filmik przedstawiający rzekomo polską rzeczywistość, był autentyczny. Jednocześnie Graś zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu współpracę z Koreą Północną i zapowiedział, że podjęte zostały działania zmierzające do zamknięcia serwisu Youtube.com.


Kadr z filmu
Film, który zyskał od Zielonych Świątek już ponad 5 milionów wyświetleń, nosi tytuł „Polska 2013”. Wedle opisu zamieszczonego pod materiałem, został on nagrany ukrytą kamerą w pierwszych dniach maja w Lublinie i okolicach przez północnokoreańskiego dziennikarza, którzy przebywał w Polsce legalnie jako pracownik ambasady Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej.

Na filmie widać dantejskie sceny. Obdarty i brudny człowiek, prawdopodobnie bezdomny, kradnie ze stoiska rybnego w hipermarkecie surową rybę i zaczyna ją na miejscu łapczywie jeść. Po chwili przybiegają dwaj ochroniarze, zaczynają bić mężczyznę, odbierają mu rybę i wyprowadzają go na zaplecze. Nikt z kupujących nie reaguje. Dalszy los złodzieja nie jest znany.

piątek, 3 maja 2013

KOMOROWSKI KRÓLEM? TO MOŻLIWE!

Coraz szersze poparcie wśród polityków znajduje pomysł posła PO, Jacka Żalka, domagającego się przywrócenia w Polsce monarchii. - To jedyny sposób, żeby w końcu zakończyć wojnę polską-polską, zanim poleje się krew - mówi jeden z prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej. - Król w polskiej historii zawsze tonował spory, dbał o nienaruszalność państwa i pilnował, żeby spory między frakcjami nie przekroczyły dopuszczalnego poziomu. Ponadto wprowadzenie monarchii to w obecnej sytuacji jedyny sposób, by rzetelnie wyjaśnić to, co zdarzyło w Smoleńsku - wtóruje mu bliski Jarosławowi Kaczyńskiemu poseł Prawa i Sprawiedliwości. Najwięcej kontrowersji budzi oczywiście obsada tronu.


Wśród członków PO największym poparciem cieszy się, zaproponowana przez posła Żalka, kandydatura Bronisława Komorowskiego (fot.). - Ma on jedną zasadniczą cechę, która czyni go idealnym władcą: jego największym hobby jest ulubiona rozrywka królów - polowanie. A że będzie musiał zamienić dubeltówkę i kaczki na oszczep oraz łowy na białowieskiego żubra, nie powinno stanowić większego problemu - dodaje nasz rozmówca z PO.
W przypadku, kiedy monarcha sprawowałby nie tylko funkcję reprezentacyjną, ale także miał realną władzę, znaczna część Platformy jest skłonna jednak poprzeć kandydaturę Donalda Tuska. - Obaj mają następców, synów, którzy mogliby objąć po nich tron. Nawet, jeśli Michał Tusk zaliczył ostatnio drobną wpadkę, nie znaczy to, iż w przyszłości nie będzie dobrym królem. Historia zna przypadki monarchów, którzy w młodości przebierali się w kobiece ciuchy, torturowali i gwałcili służbę, sypiali z własną siostrą, albo nawet i matką, a później byli znakomitymi władcami - mówi prominentny poseł PO.
Prawo i Sprawiedliwość za idealnego kandydata uważa natomiast Jarosława Kaczyńskiego, nie tylko z powodu jego zasług i przymiotów, ale także i pochodzenia, królewskiego rodu (CZYTAJ TUTAJ).W gronie posłów PiS-u toczy się dyskusja, czy o tym, kto zostanie następcą J. Kaczyńskiego, ma decydować wybór czy względy dziedziczenia, prezes, jak wiadomo, nie ma bowiem syna. - Jego następczynią zostałaby najprawdopodobniej Marta Kaczyńska, która powinna wyjść za mąż ze jednego z członków angielskiej rodziny królewskiej. W przyszłości mogłoby to doprowadzić do unii Rzeczpospolitej z Wielką Brytanią. A ponieważ według szacunków za 2-3 lata to ostatnie państwo stanie się największym skupiskiem Polonii, wyprzedzając pod tym względem Polskę, unia taka ułatwiłaby znacznej części naszych obywateli życie - mówi jeden z członków kierownictwa partii.
Również Solidarna Polska gotowa byłaby poprzeć kandydaturę na tron prezesa PiS, jednak za cenę adopcji Zbigniewa Ziobry. Sam Jarosław Kaczyński stwierdził wyraźnie, iż kwestia następstwa ma dla niego znaczenie drugoplanowe. - Nieważne czy monarchia dziedziczna, czy elekcyjna, byle byłaby absolutna - powiedział w ubiegłotygodniowym wywiadzie dla Radia Erewań.
Jednak część PiS-u, mając poparcie innych mniejszych ugrupowań prawicowych, pragnęłaby ukoronowania na króla Polski Chrystusa. Ideę tę popiera również Adam Zawisza, który skromnie deklaruje, że w takiej sytuacji mógłby zostać regentem. Jednocześnie uspokaja: Osoby niewierzące i wyznające inne religie nie mają się czego obawiać. Ukoronowanie Jezusa nie oznacza końca legendarnej polskiej tolerancji. Polska zawsze była krajem bez stosów i chcemy żeby tak pozostało. Heretyków będziemy co najwyżej krzyżować i kamienować.
Również PSL oficjalnie popiera pomysł utworzenia monarchii. - Król zawsze był dobry dla ludu, tylko jego źli doradcy często krzywdzili chłopów - stwierdził prezes stronnictwa, Janusz Piechociński - ważne jednak, żeby władcą został Piast, najlepiej Kołodziej. Stąd też partia domaga się przeprowadzenia poszukiwań archeologicznego grobu twórcy państwa Polan. W przypadku znalezienia jego szczątków i wyodrębnienia z nich DNA, proponuje go sklonować. - Mamy zaufanie do tej metody, przecież jako pierwsze zostało sklonowane tak bliskie nam rolnikom zwierzę - owca, a nie pokojowy piesek, jakiś tam pekińczyk - dodaje Piechociński.
Zdecydowanie przeciwny ustanowieniu monarchii jest natomiast Ruch Palikota. W zamian proponuje konsulat, wzorowany na ustroju wprowadzonym przez Napoleona, zanim został cesarzem. - Funkcję nadrzędnej władzy sprawowałoby trzech konsulów, wybieranych dożywotnio - mówi lubelski poseł Ruchu, Michał Kabaciński. - Każdy z nich powinien pochodzić z innego środowiska: jeden być związany z wielką polityką i biznesem, drugi patrzeć na rządy z punktu widzenia społeczności lokalnej, trzeci zaś reprezentować zwyczajnych, niezamożnych ludzi. Mamy już nawet kandydatów na te stanowiska. Pierwszym konsulem zostałby Janusz Palikot, samorząd reprezentowałby Władysław Cieciorka, sołtys Wólki Małej, zaś trzecim zostałby Andrzej Wnuk. Ten ostatni wprawdzie odsiaduje karę pół roku więzienia za pełnienie roli tzw. ''słupa'' przy nabyciu kilku telefonów komórkowych i wyłudzenie 100 zł kredytu, ale już za dwa tygodnie będzie wolny. To nieprawda, że będą oni stanowić tylko parawan dla samodzielnych rządów Janusza Palikota. Po prostu stawiamy na doświadczenie. Cieciorka z 80 lat swojego życia aż 28 spędził na stanowisku sołtysa, zaś Andrzej Wnuk jest od 22 lat bezdomny, więc jak nikt inny wie, co to bieda - dodaje Kabaciński.
Zaprzecza on jakoby Janusz Palikot chciał wzorować się na Napoleonie również w innych sprawach. - Nie, nic nie słyszałem, aby obiecał Robertowi Biedroniowi nominację na stopień marszałka. Doniesienia prasowe, że chcemy podbić Egipt są też całkowicie wyssane z palca - dodaje Kabaciński.
Na stanowisku antymonarchistycznym stoi również SLD. Przewodniczący partii Leszek Miller stwierdził w przemówieniu sejmowym wyraźnie i stanowczo, iż: "Sojusz Lewicy Demokratycznej zasadniczo jest partią o charakterze republikańskim, jednocześnie jednak nie da się ukryć, że tradycje monarchistycznej demokracji szlacheckiej, gdzie szlachcic na zagrodzie był równy wojewodzie, przemawiają do naszego lewicowego, egalitarnego serca". Nieoficjalnie mówi się, ze część eseldowskich przywódców regionalnych, kolokwialnie zwanych baronami, skłonna byłaby poprzeć monarchię w zamian za przekształcenie tej nieoficjalnej nazwy w oficjalny tytuł, wraz z odpowiednim uposażeniem wielkości kilku wsi.
Tendencje monarchistyczne widoczne są zwłaszcza w kręgach zbliżonych do Aleksandra Kwaśniewskiego. W roli głównego kandydata na przyszłego monarchę upatrywany jest tam zięć byłego prezydenta. - Jako syn króla kefirów ma władanie we krwi. Ponadto sama Aleksandra, niegdyś Kwaśniewska, zapowiada się na znakomitą królową mody - dodaje jeden z europosłów, do niedawna związany z SLD.

niedziela, 24 marca 2013

JAROSŁAW KACZYŃSKI MA W SOBIE KRÓLEWSKĄ KREW

Jak odkrył historyk, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i , były dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN, Jan Żaryn, Jarosław Kaczyński jest w prostej linii potomkiem piastowskiego księcia, Bernarda Skoczka. 
- Praprzodka braci Kaczyńskich w wyniku spisku podmieniono w książęcej kołysce, zastępując go chłopskim synem. Stąd też Jarosław Kaczyński nie nosi królewskiego nazwiska - mówi profesor. Ponadto w prezesie PiS ma płynąć również krew innych dynastii, które zasiadały na polskim tronie: Wazów, Jagiellonów, Sobieskich. 
Prof. Żaryn w wywiadzie udzielonym "Medialnym Faktom'' powiedział, iż prowadził poszukiwania genealogii braci Kaczyńskich już od kilku lat, pod pozorem innych badań naukowych. - Stąd też przepraszam moich kolegów historyków za nieścisłości, błędy i - powiedzmy sobie szczerze - bzdury, jakie pojawiały się w publikowanych przeze mnie artykułach, ale zagadnienia historii XX w. traktowałem tylko jako zasłonę dymną moich zasadniczych badań. Bo gdyby się agenci obcych mocarstw dowiedzieli... Ale wiemy teraz nie tylko, iż Jarosław Kaczyński pochodzi z królewskiego rodu, ale też, że ma stuprocentowo polski rodowód.
- Przepraszam, ale przecież Wazowie to dynastia zdaje się pochodzenia szwedzkiego... - Oczywiście, oczywiście, ale odkryłem, iż polscy Słowianie w VIII w. opanowali Szwecję. To właśnie dzięki Polakom powstało tamtejsze państwo, a Wazowie są potomkami tych polskich zdobywców. Niektórzy z nich, na czele z niejakim Rurykiem, wyruszyli ze Skandynawii i podbili tereny dzisiejszej Rosji i Ukrainy, tworząc tamtejszą dynastię panującą. Stad też np. Iwan Groźny był Polakiem. Mało tego Polakiem był również Aleksander Wielki, co prawda tylko po matce. A niewykluczone, że - tu profesor Żaryn zniża głos prawie do szeptu - więcej niż kroplę krwi wielkiego zdobywcy ma w sobie również Jarosław Kaczyński. 
Stąd też zdaniem historyka jest idealnym kandydatem na przyszłego polskiego monarchę. - Jarosław Kaczyński powinien zostać polskim królem. Monarchia to najlepszy ustrój, a po śmierci brata to on ma największe prawa zarówno z urodzenia, jak i zasług do polskiego tronu. Jak widać zresztą, złożenie zwłok Lecha Kaczyńskiego na Wawelu miało swoje głębokie uzasadnienie - dodaje naukowiec.
 Rewelacje lubelskiego historyka spotkały się poza Prawem i Sprawiedliwością ze sceptycznym przyjęciem. - Żarynowi ten Bernard z ch... chyba wyskoczył. Jak pierd… kociojeb zostanie królem, trzeba będzie wezwać Amerykanów, żeby zrobili drugie Drezno i zrzucili na Polskę parę bomb atomowych, tak, by z tego kraju nie została nawet jedna grządka szczawiu - stwierdził z właściwą sobie inteligentną ironią Stefan Niesiołowski.

środa, 6 lutego 2013

PAWŁOWICZ: PRZEZ HOMOSEKSUALISTÓW ADAMA I EWĘ WYGNANO Z RAJU

To właśnie homoseksualizm sprawił, że Bóg wygnał człowieka z raju - oświadczyła podczas sobotniego spotkania w Siedlcach, poseł Krystyna Pawłowicz. - Bo na początku nie było podziału na płci i Ewa tak naprawdę była Ewonem.


.

Kompletnie fałszywa wizja artysty przedstawiająca Adama i Ewę
Ten pan po prawej nie powinien mieć takich piersi
- Bóg chciał, żeby ludzie żyli wiecznie bezgrzeszni na podobieństwo aniołów i dlatego stworzył ich jednej płci. Zaś Szatan skusił pierwszych ludzi i sprawił, że zgrzeszyli ze sobą. Za to Bóg na wieki wywalił ich na pysk z Edenu i zmienił Ewona w Ewę, tak, aby ludzie żyli ze sobą po bożemu i mnożyli się na całej Ziemi, ale tylko i wyłącznie związani węzłem małżeństwa. Homoseksualizm jest więc najcięższym możliwym grzechem, większym niż morderstwo, co pokazał Bóg dobitnie, niszcząc Sodomę. Homoseksualizm jest nieproduktywny nie tylko, jeśli chodzi o produkcję dzieci, ale także w innych dziedzinach życia. Człowiek heteroseksualny stara się zbudować coś trwałego z myślą o swoich dzieciach, a kiedy jest baba z babą, albo chłop z chłopem to myślą tylko o swoich przyjemnościach. Są o wiele bardziej leniwi, gorzej i mniej chętnie wykonują pracę, no może poza dekorowaniem wnętrz i fryzjerstwem, bo nie zależy im na dzieciach czy wnukach i gromadzeniu dla nich spuścizny. Stanowią więc po prostu obciążenie dla społeczeństwa, które nie ma z nich żadnego pożytku. Homoseksualizm nie jest od niedawna w świetle prawa karany (CZYTAJ TUTAJ), ale nie znaczy to, że powinien być prawnie dopuszczalny - stwierdziła Pawłowicz.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

PALIKOT BĘDZIE SIĘ PUBLICZNIE MASTURBOWAŁ


Przewodniczący Ruchu Poparcia Palikota - Janusz znany już z publicznego picia wódki, palenia marihuany i publicznej apostazji, tym razem zamierza na oczach ludzi masturbować się. 



Czy happening zakończy się wystrzałowym
finałem?
Akcja pod nazwą "Trzepnij kapucyna na złość klerowi" ma walczyć z narzucaniem przez Kościół konserwatywnych standardów zachowań społecznych. Lider ruchu poparcia samego siebie planuje dokonać politycznej manifestacji w trakcie jutrzejszej konferencji prasowej przed budynkiem Sejmu. Gorącym zwolennikiem akcji jest jego partyjny kolega, Robert Biedroń: - Cenię sobie odwagę Janusza. Ja niestety jutro będę jedynie w roli widza - utyskiwał Biedroń.

Jarosław Kaczyński już zapowiedział, że jeżeli Palikot faktycznie odpuści się takiego obscenicznego czynu, to on mu już ręki nigdy nie poda. Leszek Miller pytany, czy prawdą jest, jakoby do happeningu miał przyłączyć się jego partyjny kolega Ryszard Kalisz, stwierdził: - To jakiś niesmaczny żart. Lewica powinna powalczyć o uelastycznienie kodeksu pracy, żeby pracownicy mogli łatwiej znaleźć pracę w Polsce.

piątek, 18 stycznia 2013

EKOLODZY BĘDĄ WALCZYĆ Z FASZYZMEM

Jeszcze wczoraj walczyli z klimatem, od dziś zmierzą się także z faszyzmem. Polscy ekolodzy postanowili przyłączyć się do koalicji antyfaszystowskiej. Jak się okazało faszyści są zagrożeniem dla polskiego ekosystemu.


Prawdopodobnie tak będą wyglądać polskie 
lasy po przejęciu władzy przez faszystów
- Od pewnego czasu przyglądałem się ruchowi faszystowskiemu. W końcu stwierdziłem, że jako ekolog nie mogę postąpić inaczej niż poprzeć koalicję antyfaszystowską, gdyż tendencje faszystowskie mogą zagrozić naszemu całemu ekosystemowi - wyjaśnia Ryszard Wyrzykowski, autor i prowadzący program telewizyjny Klub Pana Rysia.

Ekosystem jest delikatną strukturą, układem powiązań fauny i flory. W jaki sposób faszyzm zagraża naszej polskiej przyrodzie, ekolodzy wyjaśnili w swoim oświadczeniu. "Szalę goryczy przelało przewijające się wciąż na ich demonstracjach hasło: "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści." Zastąpienie liści truchłami powieszonych komunistów doprowadzi do totalnej zagłady. Liście nie tylko pomagają przy zamianie CO2 w tlen ale również są pożywieniem dla wielu zwierząt. Nie możemy pozwolić na tak niebezpieczny eksperyment." czytamy w oświadczeniu nowopowstałego ruchu Green Skinów im. Teda Kaczyńskiego. Ekologom nie spodobała się także idea supremacji białej rasy, którą nazwali antyewolucyjną. Po konferencji prasowej zebrani wznosili hasła: "Cała Polska rezerwatem!" oraz "Za las, za park - sieg heil, sieg heil!". Czy nowy ruch przyjmie metody walki politycznej swojego imiennika? Jeżeli tak, to już niedługo może być o nich głośno.

środa, 16 stycznia 2013

PRZEGLĄD PRASY


Jedna z najpoczytniejszych gazet w Polsce opublikowała dziś tekst, który wstrząsnął krajową opinią publiczną, światem mediów i polityki. Czy ten skandal przeora naszą świadomość na skalę afery Rywina lub „Sąsiadów” Jana Tomasza Grossa, czy okaże się tylko kolejnym humbugiem? „Medialne Fakty” zapytały o zdanie czołówkę polskich komentatorów.


Przywódca KRL-D Kim Dzong Un zachował zimną krew
- Rzecz wstrząsająca, ale spodziewana. Nihil novi sub Poloniae sole (Nic nowego pod polskim słońcem - przyp. MF) - ocenił w rozmowie z korespondentem MF Jacek Żakowski z „Polityki”. Jego redakcyjna koleżanka, Janina Paradowska, nazwała sprawę „dętą i ewidentnie niesłusznie wymierzoną w premiera Tuska, który jest najlepszym premierem po 1795 roku”. Eryk Mistewicz, najwybitniejszy ekspert od marketingu, stwierdził, że afera ma przykryć tematy niewygodne dla całej klasy politycznej. Ostrych słów nie szczędził Tomasz Terlikowski z „Frondy”: - Wyraźnie widać, że homoseksualne, onanistyczne lobby aborcyjne, reprezentujące cywilizację śmierci i ateistyczną zgniliznę, chce zniszczyć polską rodzinę i cywilizację życia, reprezentowaną przez prawdziwych chrześcijan, którzy nie biorą hostii do ręki, tylko na język.

czwartek, 13 grudnia 2012

PRAWICA ŚWIĘTUJE WPROWADZENIE STANU WOJENNEGO

Przebierańcy przed Uniwersytetem Warszawskim

W całej Polsce prawica świętuje uroczyste obchody 31., okrągłej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Wielu mieszkańców naszych miast, ubranych w stroje milicjantów z tamtego okresu wyległo na ulice, aby brać udział w paradach przebierańców. Najhuczniej obchodzą ten dzień jednak środowiska nacjonalistyczne.

Pod domem gen. Jaruzelskiego zebrali się, jak co roku, wspólnie wieloletni zwolennicy oraz przyszli beneficjenci podjętej przez niego decyzji. - To niesamowita data narodowego pojednania. Dzięki tej decyzji udało się zwalczyć żydowskie korzenie Solidarności, wynikające ze współpracy z KOR i sprawić, aby ramię w ramię wspólnie szli nacjonaliści i nacjonaliści z PZPR. Polska Zjednoczona Partia Robotnicza pokazała wtedy robotnikom, gdzie mogą sobie wsadzić ich lewackie hasła o samorządności. - mówi były milicjant, por. Stanisław Młot z Katowic, wieloletni uczestnik demonstracji.