Największym skandalem cywilizowanego świata nazwały media na całym globie ustalenia raportu Najwyższej Izby Kontroli o stanie polskiego sektora produkcji mięsa. Śledczy wykryli, że od pięciu lat polskie mięso w całości było eksportowane do Rosji. Zapotrzebowanie konsumentów w kraju pokrywano natomiast produkcją wyrobów mięsnych m.in. ze szpitalnych odpadów medycznych.
- Niemożliwe byłoby wykarmienie 40-milionowego narodu samymi obciętymi nogami, zwłaszcza że polska służba zdrowia jest na coraz wyższym poziomie i wykonuje się coraz mniej operacji obarczonych błędem, kiedy obcinano na przykład zdrową nogę – tłumaczy rzecznik NIK Paweł Biedziak. - Sytuację na rynku „zjadliwego” mięsa ratowano dzięki bezdomnym, których rokrocznie zimą zamarzają setki.
Jak powiedział Adam Hofman z PiS, raport NIK rzuca nowe światło na wiele niewyjaśnionych faktów. - Wiemy teraz, dlaczego co roku tuż po Wszystkich Świętych Klub Parlamentarny PO zamawiał w sejmowej kaplicy mszę o długą i mroźną zimę – sugeruje Hofman. - Kolejny pisowski humbug – broni swojej partii szef klubu PO Rafał Grupiński. - Chodziło nam tylko o dobro dzieci, które lubią, jak jest skrzypiący śnieżek, a mróz maluje fantazyjne kwiaty w oknach autobusów komunikacji miejskiej.
Solidarna Polska już zapowiedziała, że złoży do prokuratury wniosek o zbadanie, czy niezidentyfikowane szczątki ofiar katastrofy smoleńskiej (o wadze ok. 200 kg) na pewno zostały skremowane i trafiły do grobowca na Powązkach.
Czy spożywanie parówek z bezdomnych i martwych noworodków mogło być groźne dla życia? Raport NIK tego nie przesądza. Wiadomo jedynie, że część przetwarzanej ludziny była koszerna. W jakim celu, wyjaśnia anonimowo jeden z największych producentów wędlin w kraju – Jeśli dostawaliśmy nogę uciętą przy kolanie z powodu gangreny, odsączaliśmy krew, aby pozbyć się toksyn. Koszerne pasztety z ludziny nie mogły nikomu zaszkodzić i gwarantuję to wszystkim Polakom pod panem bogiem! - przysięga się czołowy masarz kraju.
Co dalej z rynkiem mięsa? Wiceminister gospodarki Federacji Rosyjskiej Ilja Triputin już zapowiedział, że Rosja nie odda ani grama zakontraktowanego polskiego mięsa. - Byliście kanibalami, możecie być wegetarianami – podsumował swoją wypowiedź dla „Gazety Wyborczej” wiceminister.