Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pedofilia. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 października 2013

ABP MICHALIK: CHCĘ ZOSTAĆ BLOGEREM MODOWYM

To zaskakujące słowa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski wypowiedział na zakończenie dzisiejszej porannej konferencji prasowej. 

Zdumieni dziennikarze wiązali tę wypowiedź z wczorajszym niefortunnym przejęzyczeniem, w wyniku którego abp stwierdził, że dzieci wciągają księży w pedofilię oraz z prowokacją TVN-u, podczas której dziennikarz tej stacji nakłonił blogerów modowych i youtuberów do wypowiedzi na temat takich projektantów jak: Helmut Kohl czy Schleswig-Holstein. Stąd też media próbowały zinterpretować ją jako chęć uzyskania przez abp Michalika prawa do publicznego i bezkarnego wygadywania różnych bzdur i wypowiadania się na temat, których nie przemyślał, na których się nie zna i o których nie ma zielonego pojęcia. Jednak na zwołanej kilka godzi później kolejnej konferencji oznajmił, że został kompletnie źle zrozumiany. 
- Chciałem po prostu poruszyć sprawę powszechnej w Internecie pornografii, która przyczynia się deprawacji dzieci w niemal takim samym stopniu co rozwody, zwrócić uwagę na coraz większą pustkę i tanią sensacyjność treści zawartych w mediach oraz przypomnieć o niezwykle istotnej roli modlitwy różańcowej w osiągnięciu zbawienia. Niestety dziennikarze złapali mnie w absolutnie nieodpowiedniej chwili - podczas konferencji prasowej - kiedy byłem kompletnie nieprzygotowany na obecność osób związanych z mediami i myślałem zupełnie o czymś innym. Stąd też może niezupełna adekwatność moich słów i niezupełna ich zgodność z tym, co chciałem przekazać. Wydawało mi się, że mówię o różańcu i pornografii, a w rzeczywistości moje usta wypowiadały te, cokolwiek może niestosowne, słowa. W dodatku wypowiedź ta została przez dziennikarzy błędnie zinterpretowana i zupełnie wyrwana z kontekstu - stwierdził abp Michalik.

ABP MICHALIK MÓWI "TAK" PREZERWATYWOM

Najprawdopodobniej wkrótce Kościół katolicki zezwoli na używanie pigułek antykoncepcyjnych i prezerwatyw. Jak dowiedziały się nieoficjalnie "Medialne Fakty", postulat ten popiera znaczna część kleru, włączając w to większość polskiego episkopatu, na czele z arcybiskupem Michalikiem, który bardzo mocno forsuje to rozwiązanie. 



Chodzi oczywiście o walkę z pedofilią. Jak powiedział nam jeden z polskich biskupów. - Bez dzieci to zjawisko w ogóle by nie występowało. Małoletni chłopcy i dziewczęta nie kusiliby podstępnie niewinnych księży, myślących tylko o głoszeniu słowa bożego, i nie wciągaliby ich w grzech rozpusty. Musimy zdecydowanie przeciwdziałać nagminnemu zjawisku gwałtów na księżach, dokonywanych przez dzieci obu płci. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest zniknięcie wszystkich dzieci i zjawiska dzieciństwa w ogóle. Oczywiście nie chcemy ich zabijać, jednak musimy za wszelką cenę zapobiec pojawianiu się następnych. Tylko to może ocalić dusze ciała licznych kapłanów przed nieokiełznaną dziecięcą chucią. W tym celu w Kongregacji Nauki Wiary rozpatrywany jest projekt uznania prokreacji za grzech śmiertelny. Ale to może nie wystarczyć. Aby lepiej zapobiegać dzieciom proponujemy uznać stosowanie wszystkich środków antykoncepcyjnych, włącznie z tym antyporonnymi, nie tylko za dopuszczalne, ale za obowiązkowe. Niektórzy koledzy wahają się jeszcze nieco w sprawie popierania aborcji, ale sądzę, że już niedługo przezwyciężą głupie uprzedzenia.