Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Narodowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Narodowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 lipca 2013

ANTYISLAMIŚCI PRZECIWKO KEBABOM I JANOWICZOWI

Cieszymy się, że Jerzy Janowicz nie wygrał Wimbledonu - oświadczył wczoraj prezes stowarzyszenia ''Nie dla islamizacji Polski", Andrzej Niedziałek. - Istnieje bowiem pewne prawdopodobieństwo, że mogło by to oznaczać otwarcie Polski na wpływy islamu.
Do tego plakatu ma niedługo dołączyć drugi z hasłem:
Janowiczowi kibicujesz, islamistów promujesz
Stwierdzenie to stanowi odpowiedź na wyznanie Janowicza, który przyznał się, że w młodości otrzymał od arabskich szejków propozycję ogromnego wsparcia finansowego, pod warunkiem przyjęcia obywatelstwa Kataru i przejścia na islam. - Wprawdzie, a przynajmniej sam tak twierdzi, odrzucił tę propozycję, jednak liczy się sam fakt jej złożenia - mówi Niedziałek. - Ja też wiele lat grałem w tenisa, a takiej propozycji nie dostałem. Znaczy to, że Janowicz musiał być wyjątkowo podatny na islamistyczną propagandę. No i ktoś mu tę karierę jednak sfinansował. W to, że jego rodzice sprzedali w tym celu sieć sklepów sportowych, bo taka jest wersja oficjalna, nigdy nie uwierzę, bo przecież żaden normalny człowiek by tego nie zrobił. Może więc w rzeczywistości zdradził chrześcijaństwo za 30 srebrników i teraz tylko czeka na prawdziwe sukcesy, aby się ujawnić i pokazać, jaki to Allah jest wielki. W każdym bądź razie wszystkim, którym zależy, żeby Polska niedługo nie stała się kolejną Arabią Saudyjską, póki co odradzam kibicowanie Janowiczowi. Przynajmniej dopóki jego katarskie powiązania nie zostaną dokładnie zbadane przez niezależnych ekspertów - dodaje Niedziałek. 
Stowarzyszenie ''Nie dla islamizacji Polski'' stało się znane dzięki serii pikiet pod barami serwującymi m.in. kebaby, odbywających się pod hasłem "Jedząc kebaba, osiedlasz Araba''. Głośny na całą Polskę stał się incydent w Suwałkach, podczas którego doszło do bójki pomiędzy pikietującymi a miejscowymi skinheadami. Okazało się bowiem, że współwłaścicielem baru szybkiej obsługi, do którego wstęp blokowali antyislamiści, jest jeden z tamtejszych przywódców Ruchu Narodowego. Jednak członkowie stowarzyszenia zapowiadają, iż nie zaprzestaną walki z , jak to określają, ''kulinarną islamizacją'' naszego kraju. - Wciąż będziemy walczyć z islamistyczną inwazją kebaba, niszczącą niepowtarzalną polską tożsamość. Dla jej zachowania ważne jest, aby ''szybkie'' jedzenie kojarzyło się tylko z hamburgerem i hot dogiem - mówi Niedziałek. 
 Zaś przedstawiciel mniej radykalnego skrzydła stowarzyszenia, Gniewosz Prawdziwek, stwierdza, że jego celem jest walka przede wszystkim z "islamizacją językową". - Należy się przede wszystkim zająć tym, aby wszystkie kebaby zmienić w gyrosy. Obydwie potrawy niczym się nie różnią, przynajmniej w polskim wydaniu, a jedna ma charakter skrajnie islamistyczny, druga zaś wywodzi się z kolebki kultury europejskiej, chrześcijańskiej Grecji. Stąd też, nawet jeśli smakują tak samo, ich jedzenie ma kompletnie odmienne znaczenie ideologiczne. Apelujemy do wszystkich prawdziwych Polaków, którzy stanowią przecież ponad 80% właścicieli barów i budek, mających w swojej ofercie kebaby, aby zmienili ich nazwę na gyros. W ten sposób przyczynicie się do ocalenia Europy przed wprowadzeniem szariatu, a Polska jak dawniej pod Wiedniem znów własną piersią stanie na barykadzie pierwszej linii walki z zalewem islamu. W przypadku sprzedawania tylko gyrosów jesteśmy w stanie w ostateczności nawet jakoś tam tolerować kebaby, prowadzone przez przybyszów z takich umiarkowanych krajów islamskich: jak Armenia czy Gruzja - powiedział ''Medialnym Faktom'' Prawdziwek.

niedziela, 23 czerwca 2013

GEJE BIJĄ DRESIARZY

Fala przemocy przechodzi przez Łódź. Gangi gejów terroryzują miasto, kierując swą agresję przeciwko tzw. ''dresiarzom'', hoolsom łódzkich klubów piłkarskich oraz skinheadom. Znaczna część łodzian żyje w ciągłym strachu przed atakami na tle odmiennej orientacji seksualnej.

Agresywni geje łamią nawet konwencję genewską,
przebierając się w mundury przeciwnika
Tylko w tym tygodniu pobitych zostało przynajmniej 8 osób, spłonęły też, podpalone przez ''nieznanych sprawców'', 4 samochody marki BMW. A takich zdarzeń może być o wiele więcej, bowiem wiele ofiar w obawie przed zemstą gejów nie zgłasza faktu pobicia na policję. Kim są zatem ofiary homoseksualnych szajek? 
Kamil, lat 24, 190 wzrostu, mięśnie jak u kulturysty, na ramieniu wytatuowane godło jego ulubionego klubu piłkarskiego z napisem: ''Kto nie skacze, ten Żyd". Rozmawiamy przed blokiem. Obok nas wielki, namalowany sprajem napis ''Gay power''. Koło niego na murze skrzyżowane nóż i siekiera, znak najgroźniejszej gejowskiej bojówki Black Fag. - Parę tygodni temu geje zrobili mi wjazd na kwadrat. Ktoś im doniósł, że w moim mieszkaniu zbierają się szalikowcy. Nas było czterech, ich z sześciu. Koledzy codziennie chodzą na siłkę, trenują boks, ale kiedy geje wpadli znienacka, krzycząc ''na plasterki'', nie mieliśmy najmniejszych szans. Ja się jeszcze jako tako wywinąłem, ale dwóch kumpli wylądowało w szpitalu. Później przez miesiąc mieszkałem u dziewczyny, bałem się nawet zaglądać do domu. Parę dni temu zrobiliśmy z kolegami, kibicującymi innemu klubowi, takie przyjacielskie spotkanie w lesie, tzw. ustawkę. Niektórzy koledzy trochę ze sobą dyskutowali, inni zbierali grzyby, no bo jest taka odwieczna rywalizacja między nami kibicami, fani której drużyny więcej prawdziwków znajdą. I nagle wpadła banda gejów z bejsbolami, siekierami i maczetami. Gonili nas przez las ze trzy kilometry. Dzwoniliśmy z kolegą na policję, ale policjanci w ogólnie nie przyjechali, tak się boją gejów. 
- Na dzielnicy to w dzień mogę jeszcze chodzić normalnie, ale kiedy chcę wyskoczyć do centrum, zamiast mojego ukochanego dresu muszę nakładać jakieś obrzydliwe spodnie - rurki z lycrą. W przeciwnym razie nieraz bym już miał obity ryj, a pewnie i coś dużo gorszego by mnie spotkało - mówi Mariusz (lat 22), dresiarz od 8 lat. - A te rurki nie dość, że obrzydliwie wyglądają, to jeszcze okropnie cisną. Kiedy chcę wyjść na miasto, nawet obcinam ładnie paznokcie i usuwam skórki, bo bandy gejów i ręce potrafią sprawdzać. Kolega zaczął nawet depilować plecy. Pracuje na budowie, a że jest lato i gorąco, to nieraz chodzi bez koszulki. Jakby go geje dorwali, to normalnie miałby murowany wp...dol, a tak zawsze może powiedzieć, że dres to takie ubranie robocze. W ogóle cała dzielnia żyje w ciągłym strachu. Niektórzy kumple to z domu wyskakują już tylko po wino. Wieczorem na ławce nie spotkasz nikogo znajomego, a jak siedzą ziomki, to wszyscy poprzebierani za gejów. 
Do gejów coraz częściej zaczynają dołączać lesbijki. - Stałyśmy se k... spokojnie z koleżankami k..., aż tu podchodzą k... dwie takie k... i do suki, znaczy się k... koleżanki - ''co się k... lampisz'' i z miejsca jej k... strzała k... w ryj. I k... takimi słowami się k... do nas k... odnosiły, że nawet k.. jak k... w poprawczaku k... kiblowałam, to nigdy k... takich bluzgów k... nie słyszałam - mówi Kamila (lat 18). - Teraz k... to wieczór k... nawet k... na miasto nie wyp...lamy się k... polansić, tak się k... boimy. 
W związku z tymi wydarzeniami Polskie Towarzystwo Miłośników Dresów z Trzema Paskami, Łódzka Unia Blokersów, Stowarzyszenie ‘’Rycerze Ortalionu’’, grupy hoolsów obu największych łódzkich klubów piłkarskich, łódzki fanklub komórkowych filmików, realizowanych na podstawie powieści Olka ‘’Ojca’’ Dumasa ‘’Trzej bejsbolerowie’’ oraz Inicjatywa Zimny Łokieć organizują w przyszły czwartek marsz pod hasłem ''Stop homoprzemocy''. Dołączenia do marszu odmówił natomiast łódzki Ruch Narodowy, w którym bardzo duże wpływy ma Sekcja LGTB. W oficjalnym oświadczeniu narodowcy stwierdzili: "Wprawdzie niektórzy członkowie naszej organizacji padają ofiarą ataków ze strony gejów, ale Ruch Narodowy zawsze chciał prawdziwych męszczyzn i nareszcie takich mamy". Część łódzkich narodowców zaproponowała nawet ofiarowanie bojowym gejom ryngrafu, poświęconego osobiście przez prałata Jankowskiego, oraz portretu Romana Dmowskiego.